Zielona energia daje pracę

opublikowano: 17-05-2018, 22:00

Na świecie przybywa miejsc pracy w sektorze energii odnawialnej. W Polsce jednak prawo ogranicza rozwój tej branży

W 2017 r. w branży energii odnawialnej na całym świecie powstało ponad pół miliona miejsc pracy, co stanowi wzrost o 5,3 proc. w porównaniu do 2016 r. — wynika z raportu Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej (IRENA) „Energia odnawialna i zatrudnienie”. Łączna liczba zatrudnionych w branży energii odnawialnej (w tym w sektorze dużych elektrowni wodnych) wynosi 10,3 mln osób i po raz pierwszy przekracza 10 mln.

Najwięksi pracodawcy

Największymi pracodawcami w sektorze energii odnawialnej są Chiny, Brazylia, Stany Zjednoczone, Indie, Niemcy i Japonia. Aż 70 proc. miejsc pracy związanych z OZE znajduje się w tych krajach. Mimo że coraz więcej państw czerpie korzyści społeczno- -gospodarcze z odnawialnych źródeł energii, koncentracja produkcji jest nadal duża. 60 proc. miejsc pracy związanych z energią odnawialną znajduje się w Azji.

— Energia odnawialna stała się filarem niskoemisyjnego wzrostu gospodarczego dla rządów na całym świecie, o czym świadczy rosnąca liczba miejsc pracy w tym sektorze — podkreślał Adnan Z. Amin, dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej, podczas publikacji raportu 8 maja 2018 r. w Abu Dhabi. Zwrócił też uwagę, że przedstawione dane ujawniają coraz większe różnice regionalne.

— Społeczne i środowiskowe korzyści płynące z energii odnawialnej są najbardziej widoczne tam, gdzie pozwoliła na to korzystna polityka — twierdzi Adnan Z. Amin. Agencja prognozuje, że dekarbonizacja światowego systemu energetycznego może przyczynić się do stworzenia, do 2050 r. 28 mln miejsc pracy.

Fotowoltaika na czele

Przemysł fotowoltaiczny pozostaje największym pracodawcą spośród wszystkich technologii OZE, dając zatrudnienie prawie 3,4 mln osób. 2017 r. rok przyniósł wzrost o prawie 9 proc. w porównaniu z 2016 r., związany z instalacją rekordowej ilości 94 gigawatów. Szacuje się, że Chiny zapewniają dwie trzecie miejsc pracy w sektorze fotowoltaiki, co odpowiada 2,2 mln miejsc pracy (wzrost o 13 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim).

Mimo nieznacznych spadków w Japonii i Stanach Zjednoczonych, te kraje nadal plasują się bezpośrednio za Chinami pod względem zatrudnienia w sektorze fotowoltaiki. W pierwszej piątce znalazły się również Indie i Bangladesz. Na te pięć krajów przypada 90 proc. światowego rynku fotowoltaiki. Zatrudnienie w sektorze energii wiatrowej zmniejszyło się nieznacznie w 2017 r. do 1 mln 150 tys. na całym świecie. Miejsca pracy w sektorze energii wiatrowej znajdują się w stosunkowo niewielkiej liczbie krajów. Chiny odpowiadają za 44 proc. światowego zatrudnienia w tym sektorze, a Unia Europejska za 30 proc. Połowa z dziesięciu krajów o największej mocy zainstalowanej energii wiatrowej na świecie to kraje europejskie.

Wiatr w UE

Spośród krajów Unii Europejskiej najwięcej miejsc pracy w OZE mają Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Polska i Hiszpania. Według najnowszych dostępnych danych (2016 r.), OZE dają zatrudnienie 1 mln 190 tys. mieszkańcom UE (wzrost z 1 mln 160 tys. w roku poprzednim). Najwięcej miejsc pracy jest związanych z biomasą (389 tys.) i energetyką wiatrową (344 tys., w tym w Niemczech 160 tys.). Energetyka wiatrowa jest jednym z najmocniejszych punktów europejskiego sektora zielonej energii. Połowa krajów świata, które najmocniej rozwinęły swoje moce w tym zakresie w 2017 r., to członkowie UE. Moc morskich farm wiatrowych wzrosła w 2017 r. dwa razy mocniej niż w 2016 r. — o 3,1 GW.

W Polsce regres

Polska znalazła się na 9. miejscu pod względem liczby miejsc pracy związanych z biopaliwami i na 14. w energetyce wiatrowej. Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energii Odnawialnej (IOE), uważa jednak, że nie ma się jednak z czego cieszyć i uczula, by nie wyciągać fałszywych wniosków.

— Jak wynikało z badań obejmujących 2014 r., w Unii Europejskiej pracowało w OZE 1,1 mln osób. Wtedy w Polsce było to około 34 tys. , z czego 70 proc. w biomasie i biopaliwach. Nie są to jednak segmenty wymagające osób ze szczególnie wysokimi kwalifikacjami i umiejętnościami, a tak się to liczy w całym łańcuchu dostaw — wyjaśnia Grzegorz Wiśniewski.

Od tego czasu znacznie spadł udział biopaliw 1. generacji, by nie zabierać ziemi pod uprawy żywności. Znacznie pogorszyło się też nastawienie polityków do energetyki wiatrowej. Rząd PiS przeforsował zmiany prawne, uderzające bezpośrednio w inwestorów. To m.in. ustawa odległościowa, wyższe podatki od nieruchomości, nowelizacja dotycząca tzw. opłaty zastępczej, która zmienia warunki kontraktów terminowych, a także obniżenie tzw. obowiązku OZE.

— Zatrudnienie przy produkcji urządzeń, ich instalacji, projektowania i prowadzenia inwestycji w OZE spadło o połowę. W branży pracuje około 17 tys. osób. Nastąpił wyraźny regres — ocenia Grzegorz Wiśniewski. Prezes IEO widzi jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Wielu specjalistów wyjechało i na pewno nie wszyscy wrócą. W szkołach średnich i na uczelniach w dużej mierze zlikwidowano kierunki dotyczące energetyki odnawialnej. To oznacza, że teraz, kiedy trochę poprawia się klimat wobec OZE, będziemy bazowali na dostawcach i instalatorach zza granicy. Do tego znacznie wzrośnie koszt inwestycji. Banki, które sparzyły się na wiatrakach, znacznie podnoszą koszt kredytu na tego typu inwestycje. Mówiono o tym m.in. podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (14-16 maja 2018 r.).

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Zielona energia daje pracę