Można budować pokoje relaksu, wstawiać piłkarzyki albo projektować wypasione kuchnie, lecz nic nie zastąpi kontaktu z naturą. Trzy lata temu rezydenci, czyli pracownicy firm wynajmujących biura w Olivii Business Centre – które dziś ma 175 tys. m kw., a docelowo przekroczy 230 tys. m kw – wypełnili ankietę, w której pisali, o czym marzą.

Zielony magnes
– Poprosili o zieloną przestrzeń do pracy. Wspólnie z nimi stworzyliśmy projekt egzotycznego ogrodu o powierzchni 800 m kw., w tym 120 m kw. to egzotyczny las. Dwa lata temu zamówiliśmy rośliny, m.in.m unikatowe gatunki i 11-metrowe palmy, które zostały ściągnięte z pięciu kontynentów, a po przebyciu kilku stref klimatycznych przeszły wielomiesięczną adaptację. W maju otworzyliśmy zupełnie nową przestrzeń Olivia Garden, w której jest 3 tys. roślin 150 gatunków. Najpierw tylko dla rezydentów, którzy mogli tu przyjść z komputerem i pracować w podwieszanym fotelu albo przy stoliku. Dziś już każdy może kupić bilet i spędzić tu czas. To przestrzeń lifestylowa, turystyczna, ale i do pracy – mówi Krzysztof Król, menedżer komunikacji w Olivii Business Centre.

Nie ujawnia kosztu wybudowania egzotycznego ogrodu.

Dla wielu pracowników informacja o otwarciu ogrodu była bodźcem do powrotu do biura. Według szacunków przedstawicieli Olivii, bazujących na podobnych badaniach przeprowadzonych przez Aspire, organizację zrzeszającą firmy świadczące usługi biznesowe w Krakowie, przez całą pandemię do pracy przychodziło więcej osób niż w innych biurowcach.
– Jako jedno z pierwszych centrów biurowych na świecie mamy technologię oczyszczania powietrza jonami stosowaną dotychczas w Białym Domu, Pałacu Prezydenckim w Abu Dabi czy prywatnych odrzutowcach Gulfstream. W częściach wspólnych zastosowaliśmy aktywne powłoki tytanowe tworzące powierzchnie wolne od mikroorganizmów chorobotwórczych. Olivia Business Centre jako pierwszy obiekt na świecie uzyskało w pierwszym półroczu tego roku maksymalną ocenę certyfikacji bezpieczeństwa WELL – wymienia Krzysztof Król.
Przez żołądek do serca
Pracownicy 200 firm, które mają biura w ośmiu budynkach powstającego od 2010 r. Olivia Business Centre, od dwóch lat mogą też jadać w restauracji szefa kuchni, który w sumie zdobył pięć gwiazdek Michelin. To Paco Pérez, kataloński mistrz gastronomii, który ma restauracje Miramar** w hiszpańskim Llança i Enoteca** w Barcelonie, (Cinco) by Paco Pérez* w Berlinie oraz Tast Catala w Manchesterze. Na 33 piętrze Olivii Star, najwyższego 180-metrowego budynku Olivii Business Centre, znajduje się jego restauracja Arco by Paco Pérez oferująca menu degustacyjne. Na tym samym piętrze na gości czeka jego drugi, bardziej casualowy koncept Treinta y Tres, w którym dania są dostępne a’la carte.

– Restauracje to magnes. Poważny biznes potrzebował przestrzeni do spotkań z klientami. Rezydenci są częstymi gośćmi, przychodzą z pracownikami, klientami i kontrahentami. Jest to jednak także destynacja turystyczna – podkreśla Krzysztof Król.
Wojciech Tyborowski, dyrektor Invest in Pomerania, agencji, która przyciąga inwestorów do Trójmiasta, uważa, że Olivia Business Centre to atut.
– Każda metropolia, która chce odnosić sukcesy w pozyskiwaniu inwestycji, musi posiadać atrakcyjną i nowoczesną infrastrukturę biznesową. Jej jakość i unikalny charakter zawsze są akcentami, które być może nie są czynnikami decydującymi o miejscu inwestycji, ale jeżeli alternatywne lokalizacje są oceniane podobnie pod względem potencjału gospodarczego, to mogą przeważyć szalę. Atmosfera miejsca, tzw. aspekty miękkie i subiektywne odczucia osób decydujących o lokalizacji projektów, mają znaczenie przy pozyskiwaniu inwestycji i dobrze, jeżeli miasta i deweloperzy biorą to pod uwagę – twierdzi Wojciech Tyborowski.
Frontem do miasta
34, najwyższe piętro Olivii Star to z kolei centrum konferencyjno-eventowe, w którym ostatnio koncertował Krzysztof Zalewski.

Turyści przyjeżdżają też na piętro widokowe na 32 kondygnacji, gdzie znajdują się restauracja, kawiarnia, plac zabaw i zewnętrzny taras widokowy, z którego można podziwiać panoramę Trójmiasta.


Otwarcie na osoby spoza centrum biurowego to tendencja znana na świecie, a nowa w Polsce.
– Restauracje, taras widokowy, centrum eventowe i tropikalny ogród to olbrzymia wartość dodana centrum biznesowego. Podobnie dzieje się w najlepszych obiektach na całym świecie: też nie chcą stać plecami do miasta, lecz zapraszają jego mieszkańców. Przykładami są The Edge, taras widokowy w Nowym Jorku czy Sky Garden w Londynie. W Polsce nie ma równie lifestylowego biurowca, co Olivia Star, jesteśmy pionierami – twierdzi Krzysztof Król.
