Czytasz dzięki

Zienkowski: znaczna poprawa dynamiki gospodarki w II półroczu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 11-08-2005, 11:07

Drugi kwartał 2005 roku nie przyniósł zasadniczej zmiany dynamiki polskiej gospodarki. W tym okresie wzrost PKB wyniósł zapewne około 2,8 proc. Zdecydowana poprawa nastąpi w drugim półroczu, gdyż pod koniec roku wzrost PKB przyspieszy do około 4 proc. - uważa prof. Leszek Zienkowski, doradca prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Drugi kwartał 2005 roku nie przyniósł zasadniczej zmiany dynamiki polskiej gospodarki. W tym okresie wzrost PKB wyniósł zapewne około 2,8 proc. Zdecydowana poprawa nastąpi w drugim półroczu, gdyż pod koniec roku wzrost PKB przyspieszy do około 4 proc. - uważa prof. Leszek Zienkowski, doradca prezesa Narodowego Banku Polskiego.

    "Drugi kwartał nie przyniósł zasadniczej zmiany, w II kwartale PKB wzrósł o 2,8 proc. Pod koniec roku gospodarka będzie rozwijała się w tempie około 4 proc." - powiedział Zienkowski w wywiadzie dla PAP. "Sądzę, że druga połowa roku powinna przynieść zdecydowaną poprawę sytuacji gospodarczej, czyli przyspieszenie tempa wzrostu produkcji. Wskazują na to wszystkie wyniki badań koniunktury. Rośnie optymizm konsumentów, ale na razie nie przekłada się na dane dotyczące spożycia. Sądzę, że są tu niedoszacowania GUS w zakresie dynamiki spożycia" - dodał.

    Według danych GUS, PKB w I kwartale tego roku wzrósł zaledwie o 2,1 proc., co zaskoczyło ekonomistów. Dane za II kwartał GUS poda pod koniec sierpnia. Według prognoz ekonomistów wzrost gospodarczy w II kwartale wyniósł 2,8 proc. W opinii doradcy prezesa NBP wzrost gospodarczy w całym roku 2005 wyniesie około 3,5 proc., a w roku przyszłym - około 4,5 proc.

    "Cały wzrost PKB w 2005 roku wyniesie około 3,5 proc. W 2006 roku należy się liczyć ze wzrostem PKB około 4,5 proc." - powiedział prof. Zienkowski. Prognozuje też, że spożycie indywidualne wzrośnie w tym roku o nieco ponad 3 proc., a popyt krajowy o około 3,5 proc.

    Jego zdaniem inwestycje w minionym kwartale wzrosły o około 5 proc. wobec wzrostu o 1 proc. w I kwartale, a w całym roku ich dynamika może wynieść około 7-8 proc. "Pośrednie dane o produkcji maszyn, imporcie maszyn, produkcji budowlano-montażowej wskazywałaby, że w drugim kwartale nastąpiło istotne przyspieszenie procesów inwestycyjnych. Ale to nie są pewne dane. Można liczyć na pięcioprocentowy wzrost w drugim kwartale. W całym roku to będzie około 8 proc. Są to przybliżone szacunki" - dodał.

    Według doradcy prezesa NBP, w ciągu kilku najbliższych lat nastąpi stosunkowo silny wzrost inwestycji. "W ciągu dwóch-trzech lat wzrost inwestycji nieznacznie może przekraczać 10 procent. Wzrost spożycia będzie kształtował się na poziomie powyżej 4 proc. Będzie wzrastał ujemny eksport netto. Popyt krajowy będzie wzrastał o okło 5 procent" - powiedział Zienkowski. Dodał, że zakładany wmajowej projekcji wzrost PKB na poziomie 5,0-5,5 proc. w latach 2006-2007 jest nierealny. Poza tym taki poziom nie byłby dobry dla polskiej gospodarki.

    "Wzrost gospodarczy o 5,0-5,5 proc. w latach 2006-2007, co zakładała majowa projekcja, nie jest realny, ale też nie byłby dobry. W obecnych uwarunkowaniach instytucjonalnych potencjalne tempo wzrostu PKB wynosi 4,0-4,5 proc. Jeżeli popyt będzie wymuszał szybsze tempo wzrostu PKB, to będzie to prowadzić do wyższej inflacji, pogorszenia salda handlu zagranicznego. Przez rok lub dwa może to przynieść nawet pozytywne rezultaty przez rok lub dwa. Potem musi jednak przynieść bardzo negatywne skutki" - powiedział Zienkowski.

    Jego zdaniem wahania powyżej i poniżej potencjalnego wzrostu PKB są bardzo szkodliwe dla gospodarki. "Moim zdaniem wzrost rzeczywisty w 2006-2007 roku może tylko nieznacznie przewyższać potencjalny i to byłoby związanie optymalne" - powiedział doradca prezesa NBP.

    Prof. Zienkowski uważa, że NBP prawdopodobnie zmieni swoją prognozę zawartą w majowej projekcji, która mówi, że dynamika importu w II połowie roku będzie przekraczała dynamikę eksportu. "Trzeba będzie zmienić prognozę NBP, która mówiła, że w II połowie tego roku dynamika importu będzie przewyższała dynamikę eksportu. Obecne informacje wskazują, że raczej w przyszłym roku eksport netto będzie ujemny. W tym roku ciągle będziemy mieli do czynienia z dodatnim wpływem eksportu netto na wzrost gospodarczy" - powiedział.   bea/ kru/ jkr/ je/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane