Samorządy lokalne borykają się na co dzień z problemami finansowymi. Ustawodawcy nie ułatwiają im życia konstruując niejasne i pełne pułapek przepisy prawne. Przedstawiciele gmin twierdzą, że kłopoty z ich interpretacją utrudniają im działanie, a czasami zupełnie je paraliżują. Przykładem mogą być przepisy ustawy o zamówieniach publicznych, które kłócą się się z przepisami ustawy o samorządzie terytorialnym i ustawy o dostępie do informacji publicznej. Podczas ogłoszenia przetargu przez gminę, zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych nie podaje się ceny przedmiotu przetargu, natomiast w dwie pozostałe ustawy nakładają wyraźnie obowiązek podawania wszelkich cen.
Jednym z największych utrudnień legislacyjnych, z którymi ostatnio borykają się gminy, jest brak ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji. Projekt tej ustawy, który znalazł się już w Sejmie, mówi (art. 5), że pomoc finansowa może być udzielana gminom dopiero w sytuacji, gdy na ich terenie pojawi się inwestor. Nie ma w nim zaś mowy o pomocy finansowej dla gmin wtedy, gdy nie mogą one znaleźć inwestora.
— W Radomsku mamy doskonale położoną działkę, ale koszt jej uzbrojenia czy nawet samej niwelacji przekracza dwukrotnie budżet gminny. Jeżeli żaden z inwestorów nie zainteresuje się nią, gmina nie może liczyć na pomoc państwa. Prawdopodobnie nikt nie będzie chciał kupić działki, dopóki nie zostanie ona uzbrojona i tak koło się zamyka — mówi Jerzy Słowiński, prezydent Radomska.
Ograniczeniem dla gmin jest artykuł ustawy o gospodarce nieruchomościami, który zabrania nieodpłatnego przekazywania inwestorom gruntów na cele komercyjne (przepisy uwzględniają tylko przekazywanie gruntów na cele ogólne). W przypadku przekazania inwestorowi działki, gmina musi postępować zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych.
Kolejnym ograniczeniem, które według władz Radomska, wpływa ujemnie na rozwój gmin, jest wydłużona procedura zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, trwająca średnio około 7 miesięcy.
— Tak długi okres załatwiania formalności z pewnością zniechęca inwestorów. Mówiąc o procedurach prawnych ograniczających rozwój gmin, należy wymienić również utrudniony dostęp do środków pomocowych z UE — mówi Jerzy Słowiński.
Niepokój władz samorządowych budzi również brak jednoznacznej interpretacji niektórych przepisów. Dotyczy to m.in. ustawy z 26 lipca 2001 r. o nabywaniu przez użytkowników wieczystych prawa własności nieruchomości.
— W związku z niejasnymi zapisami tej ustawy skierowaliśmy w styczniu do prezesa Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast pismo z prośbą o interpretację — mówi Piotr Misiło z Urzędu Gminy w Policach.
Wątpliwości dotyczą m.in. stwierdzeń artykułu 1 wspomnianej ustawy, takich jak: „nieruchomości zabudowane na cele mieszkaniowe” oraz „nieruchomości stanowiące nieruchomości rolne”. Jak zauważają przedstawiciele UG w Policach, ustawodawca nie podaje w dokumencie przepisów prawa, które mogłyby stanowić wykładnię dla tych pojęć.
— Poza tym konstrukcja artykułu 1 nie pozwala jednoznacznie określić, czy roszczenia osób, o których mowa w tym artykule, dotyczące prawa własności, przysługują im tylko wówczas, gdy ich nieruchomo ci oddane w wieczyste użytkowanie były zabudowane do 26 maja 1990 r., czy również w przypadku gdy zostały zabudowane po tej dacie — mówi Piotr Misiło.
Ponadto artykuł 3 tej ustawy mówi, że użytkownicy którzy skorzystali z uwłaszczenia mieniem, o którym mowa w artykuł 56a ustawy z 30 sierpnia 1996 roku o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, nie mogą nieodpłatnie nabyć prawa własności nieruchomości.
— Nie wiemy natomiast, w jaki sposób przewodniczący zarządu jednostki samorządowej, przed którym toczy się postępowanie administracyjne, ma ustalić, czy dana osoba skorzystała czy nie z uwłaszczenia mieniem — mówi Piotr Misiło
Jego zdaniem, zapisy ustawy uniemożliwiają również jednoznaczne sprecyzowanie tego, kto jest następcą prawnym osoby fizycznej.
— Interpretacja pozwala na określenie takim mianem zarówno każdego, kto nabył nieruchomość w obrocie wtórnym w drodze sprzedaży, darowizny czy zamiany, jak i tylko ustawowego spadkobiercę — dodaje Piotr Misiło
Wiele niejasności niosą za sobą kwestie związane z możliwościami korzystania z funduszy pomocowych UE. Można je interpretować na różne sposoby, np. Prawo Ochrony Środowiska ma niejasny zapis dotyczy przyznania instytucjom spoza kręgu administracyjnego dotacji związanych ze środowiskiem. Obecnie zapisy tej ustawy są łączone z Ustawą o Finansach Publicznych. Niestety interpretowanie obu aktów łącznie jest bardzo trudne i rodzi wiele pytań.