Złe wieści nie szkodzą dolarowi

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2002-08-12 00:00

Kurs złotego podlega ostatnio nieznacznym wahaniom. To efekt oczekiwania na dane makroekonomiczne za lipiec. Za dolara w minionym tygodniu płacono od 4,16 do 4,2150 zł, a za euro od 4,0450 do 4,09 zł.

Najważniejszą publikacją w ostatnich pięciu dniach były dane o cenach żywności za drugą połowę lipca. W ciągu drugich piętnastu dni minionego miesiąca ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły o 0,7 proc., a w stosunku do drugiej połowy czerwca o 2,4 proc. Według Ministerstwa Finansów wskaźnik CPI wyniesie w lipcu 1,3 proc. wobec 1,6 proc. w czerwcu. W przypadku potwierdzenia się oczekiwań inflacyjnych Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona dokonać kolejnej obniżki stóp procentowych, by utrzymać neutralne nastawienie.

Teraz rynek skoncentruje się na danych dotyczących inflacji. Według naszych oczekiwań, wskaźnik CPI wyniesie w lipcu 1,3 proc. licząc rok do roku. Dane te zwiększą oczekiwania na redukcję stóp w sierpniu o 50 pkt bazowych. W najbliższym tygodniu kurs USD/PLN będzie podatny na wahania z uwagi na publikację danych o inflacji. Silnym poziomem oporu pozostaje poziom USD/PLN 4,2150. Przed spadkami USD/PLN będzie bronił poziom wsparcia 4,15. Kurs EUR/PLN w okolicy 4,1050 rekomendujemy na sprzedaż euro.

W minionym tygodniu kurs EUR/USD pozostawał w przedziale 0,9630-0,9770. Początkowo euro znajdowało się pod silną presją spadkową, a dolar mimo fatalnych informacji, jakie napłynęły z USA, odrabiał straty z ubiegłego miesiąca.

Nie najlepsze informacje makroekonomiczne z USA w połączeniu z bardzo niekorzystnymi danymi o wzroście PKB przyczyniły się do kolejnych spadków na amerykańskich giełdach. Jednak dolar paradoksalnie zaczął zyskiwać na wartości. Pierwszą przyczyną tego zjawiska są obawy ekonomistów, że spowolnienie gospodarcze w USA może mieć katastrofalne skutki dla rynków azjatyckich. W związku z tym amerykańskie instytucje finansowe wycofują swoje aktywa denominowane w zagranicznych walutach. Efektem tych działań jest wzrost wartości dolara w stosunku do wiodących międzynarodowych walut.

Kolejnym czynnikiem, który spowodował umocnienie dolara, są spekulacje dotyczące prawdopodobnej kolejnej obniżki stóp procentowych. Inwestorzy amerykańscy sprzedają swoje zagraniczne aktywa i kupują amerykańskie obligacje. Rentowność dwuletnich papierów dłużnych rządu USA spadł po raz pierwszy w historii poniżej dwóch proc. To wyraźny sygnał, że wbrew prognozom o rychłym zacieśnieniu polityki pieniężnej uczestnicy rynku spodziewają się obniżki stóp procentowych.

Wiele pozytywnych informacji dotarło za to z rynków wschodzących. MFW podjął decyzję o przekazaniu nowej transzy kredytowej dla Brazylii wysokości 30 mld dolarów. W opinii komentatorów udzielenie tak dużej pomocy największej gospodarce Ameryki Południowej jest ważnym sygnałem, że USA i MFW zrobią wszystko, by nie dopuścić do wybuchu kryzysu gospodarczego w tym rejonie.