Zło Ameryką zwyciężaj

Jacek Zalewski
02-06-2003, 00:00

Jak długo na Wawelu Zygmunta bije dzwon... W sobotę chóralne śpiewy mieszkańców stołecznego królewskiego Krakowa oznajmiały ich radość ze zdobycia przez piłkarzy Wisły mistrzostwa Polski. Jednak tego dnia wyciszony był nie tylko sam Zygmunt (to normalne), ale i pozostałe wawelskie dzwony, którym zakazano zakłócać kilkugodzinny pobyt 43. prezydenta USA George’a Walkera Busha.

Historyczność tej wizyty polegała głównie na tym, iż doszła ona do skutku jakby przy okazji i poza kolejnością. Jej najważniejszym punktem było dziękczynno-programowe przemówienie prezydenta USA do grupy wyselekcjonowanych reprezentantów społeczeństwa polskiego na arkadowym dziedzińcu Wawelu. Szkoda, że w napiętym programie wizyty nie było żadnych szans na zmieszczenie konferencji prasowej. Dzięki temu George Bush miał komfort wyłącznie ogłaszania swoich prawd i teorii, bez konieczności stawiania czoła niewygodnym pytaniom.

Najtrudniejszym problemem, który dosłownie z każdym dniem wywołuje coraz większą nerwowość prezydenta i jego otoczenia, jest znalezienie akceptowalnego przez cały świat uzasadnienia ataku na Irak. To, że Saddam Husajn nie miał — w odróżnieniu od afgańskich talibów — związków z tragedią 11 września 2001 r., wiadomo było od początku. Po jego obaleniu okazuje się, iż tyranem był tylko na użytek wewnętrzny i nie zagrażał porządkowi międzynarodowemu, będąc po prostu militarnym zerem. Według najnowszej wersji, za tę wojnę faktycznie odpowiada wywiad amerykański, który systematycznie wprowadzał w błąd Busha, a pośrednio także jego sojuszników — w tym Polskę.

Wawelskie przemówienie miało charakter orędzia, z wiodącym wątkiem antyterrorystyczno-misyjnym — stąd tytuł niniejszego komentarza. Gdyby jednak odcedzić ów wątek i poszukać jakichś elementów NOWYCH, to dałoby się znaleźć właściwie tylko jeden — plan globalnej kontroli statków, samolotów i innych środków transportu w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się broni atomowej, biologicznej i chemicznej. Trudno na razie powiedzieć, jak prezydent USA wyobraża sobie logistykę tak gigantycznego przedsięwzięcia, kto miałby je sfinansować i na nim zarobić oraz czy ewentualnie znalazłoby się jakieś zatrudnienie dla firm polskich... Temat zostanie rozwinięty podczas dzisiejszego szczytu G-8 we francuskim kurorcie Evian.

Wielu słuchaczy z niedowierzaniem przyjęło fragment zobowiązujący Amerykę i Europę do stworzenia technologii, gwarantujących ludzkości czystą wodę i powietrze. Gdyby nie etykieta, obowiązująca podczas dworskiego widowiska na renesansowym zamku, wypadało w tym momencie przerwać George’owi Bushowi gromkim okrzykiem — A CO Z KIOTO?!! Otóż o czystym powietrzu mówił ten sam człowiek, który w imię interesów wielkich amerykańskich korporacji odrzucił protokół z Kioto, ustalający dla wszystkich państw na Ziemi limity zatruwania naszej wspólnej atmosfery! Stany Zjednoczone ani nie zamierzają się ograniczyć, ani też zapłacić za skorzystanie z wolnych limitów biednych państw, które nawet nie mają za co truć.

W zestawieniu ze wszystkimi poruszonymi przez prezydenta USA kwestiami globalnymi, jakże przyziemnie wygląda polski problem numer jeden, czyli poniżające podmiotowość Rzeczypospolitej amerykańskie procedury wizowe. Na Wawelu zapytałem Leszka Millera, czy temat choćby szczątkowo wystąpił podczas jego krótkiej rozmowy z prezydentem Bushem. Premier odpowiedział, iż sprawy te są przedmiotem analiz i rozważań. Czyli na razie pozostaje po staremu — Stany Zjednoczone uszczęśliwiają obywatela wiernosojuszniczego państwa wklejeniem przez konsula wizy do paszportu (100 USD kosztuje zarówno przyznanie, jak i odmowa), naciągają go na koszty biletu, a następnie cofają z lotniska do samolotu powrotnego — według widzimisię urzędnika imigracyjnego w Nowym Jorku czy Chicago. Na to NATO nie pomoże...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zło Ameryką zwyciężaj