Złote góry Socket Resources

opublikowano: 20-07-2012, 00:00

Firma chwali się ponad 270 mln EUR aktywów i kusi gwarantowanymi zyskami.Ostrzega przed nią KNF

Zainteresowanie Polaków rynkiem złota wykorzystują coraz to nowe firmy. Do opisanych przez „PB” Amber Gold i Silver Bonds dołącza kolejna: Socket Resources (SR). Szuka klientów na produkt inwestycyjny Perfect Trade, gwarantując nawet ponad 26 proc. zysku rocznie. Tak wielkie dochody mają pochodzić z „zabezpieczonych na kilku poziomach” transakcji handlowych na rynku pierwotnym (głównie kruszcami metali szlachetnych). A pieniądze klientów mają być zabezpieczone specjalnymi złotymi monetami. Specjaliści od kruszców na łamach „PB” wielokrotnie twierdzili jednak, że na tym rynku, jak na każdym innym, nie ma gwarantowanych zysków bez ryzyka. Choć SR działa od kilku miesięcy, już znalazł się na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Nadzór podejrzewa go o wykonywanie czynności bankowych bez licencji.

— Nie prowadzimy działalności parabankowej. Nasi klienci nie są narażeni na żadne ryzyko. W ramach umowy typu joint venture klient staje się inwestorem, z tytułu czego otrzymuje gwarantowaną premię — mówi Wiktoria Madowska, rzecznik prasowy SR.

Nie chce ujawnić ilu klientów pozyskała już spółka, ani jaka jest łączna kwota ich inwestycji. Zapewnia, że władze SR udzieliły KNF „wyczerpujących wyjaśnień” i mają nadzieję, że firma zostanie usunięta z listy jeszcze przed końcem 2012 r. Według naszych informacji, KNF nie ma jednak takich zamiarów. Przeciwnie — zamierza odwołać się od decyzji prokuratury, która dwa tygodnie temu umorzyła śledztwo w sprawie działalności SR.

Kopalnie złota

Obecność na liście ostrzeżeń KNF to niejedyna kontrowersja. Spółka chwali się, że ma ponad 270 mln EUR aktywów i dwudziestoletni know-how. Tymczasem ze szwajcarskiego odpowiednika KRS wynika, że powstała w lutym 2011 r., a jej kapitał zakładowy to 20 tys. CHF (70 tys. zł).

— SR powstał jako spółka celowa, wspólne przedsięwzięcie kilku dużych podmiotów tradingowych. Nigdy nie był jej potrzebny wyższy kapitał zakładowy. Dysponuje natomiast dużymi aktywami, używanymi m.in. do eksploatacji kopalni złota, wymagającej ogromnych nakładów — tłumaczy Wiktoria Madowska.

SR informuje, że ma 45 proc. udziałów w West Africa Gold — właścicielu dwóch afrykańskich kopalni złota. Próbowaliśmy szukać wzmianek o działalności tej spółki (podobnie zresztą jak o samym SR) w internecie, ale bez skutku. Nie wiadomo też, jakie „duże podmioty tradingowe” założyły SR. Jej właścicielami są po połowie Marek Jachowicz i Marek Filipczuk. Wiktoria Madowska obiecała nam przesłać „dossier” obu, ale ograniczyła się do notki o pierwszym z nich. Zgodnie z nią Marek Jachowicz m.in. prowadził „projekty budowlane dla polskich kopalń węgla kamiennego” i pracował jako „doradca wielu spółek” z Europy Wschodniej, realizujących kontrakty w Afryce. Udzielał także „pomocy merytorycznej” w „restrukturyzacji zobowiązań PKP”.

Biznesowe tropy

Z danych Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że Jachowicz przez kilka lat był prokurentem w spółce Agronova, która, zanim zbankrutowała w 2005 r., należała do Krzysztofa Pazika vel Aaron Paza, zamieszanego w głośną na przełomie XX i XXI w. aferę krążących po kraju rzekomych weksli PKP. Z rejestru spółek wynika, że Marek Jachowicz był także jedynym właścicielem i prezesem spółki PUPH Delta z Jastrzębia-Zdroju. Nie wiadomo, czym się zajmowała, bo nie składała sprawozdań w KRS. Wiadomo, że w 2008 r. sąd w Gliwicach ją rozwiązał „z powodu nie podwyższenia kapitału zakładowego do minimalnej wysokości określonej w kodeksie spółek handlowych”. Wątpliwości jest więcej. SR od początku działalności powoływał się na współpracęz PKO BP (prowadzi rachunki firmy), Mennicą Śląską (MŚ, ma wybijać złote monety) i Konsalnetem Astra (KA, ma je przechowywać). Po jakimś czasie ograniczył jednak wykorzystywanie ich nazw i znaków towarowych. Nie bez powodu.

— Podjęliśmy kroki prawne w celu ochrony dóbr osobistych banku w związku z możliwością ich naruszenia w ofercie i na stronie internetowej SR — mówi Edyta Turkiewicz z PKO BP.

— Wezwaliśmy do usunięcia naszych logo, bo choć MŚ produkuje monety ze złota inwestycyjnego dla SR, a KA je przechowuje, to jednak nie chcemy być identyfikowani z inwestycjami SR — dodają zgodnie przedstawiciele dwóch pozostałych firm. SR współpracuje też z firmą Weland z kapitałem 5 tys. zł, której właścicielem od lutego 2012 r. jest brytyjska spółka BFT Finance and Care. To założona w styczniu 2011 r. firma, do której należy też domena internetowa, informująca o Perfect Trade. Właścicielką i dyrektorką BFT jest Anna Jachowicz, córka Marka. Czym zajmuje się brytyjska spółka? Na polskich portalach oferowała usługi w zakresie… kupowania zadłużonych firm. Jej obroty w pierwszym roku działalności nie przekroczyły 10 tys. GBP (53 tys. zł).

Wymyta kasa

W maju 2012 r. ujawniliśmy, jak w kilka lat 28-letni Marcin Plichta z bankruta z wyrokiem za przestępstwo gospodarcze zmienił się we właściciela działającej z wielkim rozmachem spółki Amber Gold (AG). Ten jeden z największych w Polsce parabanków zapewnia klientów o gwarantowanych wysokich zyskach z inwestycji w złoto. Nie jest jednak objęty gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, a od 2009 r. figuruje na liście ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego.

Chodzi zapewne o tzw. literówkę, bo Adrian Jachowicz to mąż Anny i zięć Marka, w przeszłości posługujący się nazwiskami Grudzień i Grandke. Właśnie jako Adrian Grandke w 2009 r. założył firmę Carwash Investment, która za pieniądze zebrane od indywidualnych inwestorów miała stworzyć sieć myjni bezdotykowych. Jak ustaliła jednak policja — myjnie nie powstały, a pieniądze ponad stu osób, choć miały być „gwarantowane”, zniknęły. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Katowicach.

Tymczasem na jednym z portali społecznościowych znaleźliśmy profil Adriana Jachowicza z informacją, że od marca 2011 r. pełni funkcję zarządzającego projektem w SR. Wiktoria Madowska zapewnia jednak, że „nie pracuje ani w żaden inny sposób nie jest powiązany z SR, a sama firma nie ma żadnych związków z Carwash Investment”.

26 proc. Nawet tyle rocznego zysku z Perfect Trade gwarantuje klientom Socket Resources.

Tak się zarabia

O gwarantowanych zyskach można mówić tylko w przypadku standardowych lokat bankowych i obligacji. Średnie oprocentowanie depozytów wynosi obecnie 4,23 proc. Zawyżają je krótkoterminowe lokaty promocyjne (na 1-2 miesiące), których oprocentowanie dochodzi do 9 proc. w skali roku. Oprocentowanie obligacji jest uzależnione od terminu ich zapadalności i wynosi od 4,75 proc. w przypadku dwuletnich do 6 proc. w przypadku „dziesięciolatek”. W ubiegłym roku powyżej 26 proc. można było zarobić na 17 spółkach giełdowych, jednej lokacie ustrukturyzowanej, 3 funduszach inwestycyjnych i 6 certyfikatach notowanych na GPW. Lokata „Szybki kurs na zysk” z oferty Noble Banku przyniosła 30,45 proc. zysku w skali roku, a najlepszy fundusz Total FIZ 38,16 proc. Bardzo dobre wyniki osiągnęły jeszcze fundusze: PZU Energia Medycyna Ekologia (27,65 proc.) i BlackRock GF Global Inflation Index Linked Bond (26,36 proc.). Ponad 26-procentowy zysk dały również certyfikaty odzwierciedlające ceny złota oraz notowania futures na: diesel, kukurydzę, brent crude oil oraz naśladujące zmiany indeksu liczonego jako odwrotność indeksu największych spółek z rejonu CEE, obliczanego przez giełdę w Wiedniu (44,9 proc.) i odwrotność notowań futures na gaz, które dały ponad 76 proc. zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu