Złoty będzie rósł w siłę

Kamil Zatoński
opublikowano: 2009-05-07 06:43

Euro po 4,32 zł,  dolar — 3,21 zł, a  frank — 2,85 zł. To prognozy krajowych analityków na koniec miesiąca.

Już dawno analitycy nie byli tak zgodni. Aż 10 z 12 ankietowanych specjalistów przewiduje, że złoty wzmocni się w tym miesiącu.

Skala spodziewanej aprecjacji nie jest duża. Co prawda największy optymista — Piotr Popławski z BGŻ — liczy, że kurs euro spadnie aż do 4,24 zł (co oznaczałoby spadek o ponad 3,5 proc.), ale mediana prognoz wynosi 4,32 zł dla euro, 3,21 zł dla dolara i 2,85 zł dla franka szwajcarskiego. To poziomy, które przy obserwowanej zmienności złotego można osiągnąć w jeden dzień.

Jarosław Janecki, ekonomista Societe Generale i lider rankingu "PB", nie spodziewa się, by na koniec maja kursy walut istotnie różniły się od notowań z ostatniego dnia kwietnia.

— Najbardziej prawdopodobna jest stabilizacja lub nieznaczne wzmocnienie złotego. Będzie on wciąż pod wpływem głównie wieści napływających z zagranicy. Nastroje w całym regionie uległy poprawie, m.in. dzięki dobrym odczytom wskaźników wyprzedzających koniunkturę. Po stronie ryzyka należy wymienić reakcję rynków na wyniki stress testów, przeprowadzonych w bankach amerykańskich, a także to, jak inwestorzy zachowają się po nałożeniu procedury nadmiernego deficytu na Polskę i niektóre inne nowe kraje Unii — mówi Jarosław Janecki.

Na możliwy wzrost obaw o zbliżającą się nieuchronnie nowelizację budżetu (i jej konsekwencje) zwraca uwagę Marek Rogalski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ. Uważa on, że ten czynnik wespół z tradycyjnym już osłabieniem złotego, wywołanym rozliczaniem opcji walutowych, zdecyduje, że euro będzie kosztowało na koniec miesiąca 4,38 zł.

Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.