Złoty ciągle ma kłopoty
Zdaniem analityków rynkowych, utrzymany zostanie trend spadkowy złotego. Na rynku walutowym, po napływie niekorzystnych informacji makroekonomicznych na temat naszej sytuacji gospodarczej, inwestorzy wycofywali się z pozycji złotowych. W związku z tym eksperci zmienili swe przewidywania dotyczące poziomu naszej waluty pod koniec roku. Prognozowany obecnie poziom, to 4-5 proc. powyżej parytetu. Część dealerów walutowych uważa nawet, że nie dojdzie do dalszej aprecjacji złotego.
WCZORAJ, na otwarciu, złoty nieco się odbił, a odchylenie od parytetu zwiększyło się do 3,27/3,22 proc. Za dolara płacono 3,9020/40 zł, a za euro 4,2036/58 zł. Jednak już w czasie trwania porannej sesji nasza waluta osłabiła się ponownie, do czego przyczyniła się realizacja zysków po chwilowym porannym wybiciu. Odchylenie od parytetu zmniejszyło się do 2,56 proc. Dolar kosztował 3,9295 zł, a euro 4,2352 zł. Dealerzy walutowi są zdania, że obecnie już 3-proc. odchylenie od parytetu jest silnym technicznym oporem dla naszej waluty.
Na wczorajszym przetargu Ministerstwo Finansów zaoferowało obligacje 2- i 5-letnie o stałym oprocentowaniu o wartości 700 mln zł. Inwestorzy zgłosili popyt wysokości 1,085 mld zł, lecz zaproponowane ceny były tak niskie, że resort odrzucił wszystkie oferty. Eksperci są zdania, że spadek wartości złotego spowoduje wstrzymanie tendencji sprzedaży papierów dłużnych, co przyczyni się równocześnie do znacznego uspokojenia na rynku.
NA ŚWIATOWYCH rynkach euro pięło się w górę. Coraz lepsze niemieckie wyniki makroekonomiczne, wskazujące na odbicie gospodarcze, przyczyniły się do wzmocnienia waluty europejskiej, która osiągnęła poziom 1,0780 USD.