Złoty dryfuje na rynku

Piotr Burza
opublikowano: 25-06-1999, 00:00

Złoty dryfuje na rynku

Brak informacji o tym, czy 1,1 mld dolarów za Pekao SA wpłynęło już na rynek walutowy, nieznacznie osłabił złotego. Po wybiciu polskiej waluty o prawie 3 punkty procentowe w czerwcu, co było spowodowane spekulacyjnym wzmocnieniem złotego, nastąpiło nieznaczne osłabienie. Alicja Kornasiewicz, wiceminister skarbu, stwierdziła, że zapłata za największy bank polski, nastąpi w złotych. Wczoraj jednak resort skarbu państwa poinformował, że sprzedaje także 80 proc. Banku Zachodniego irlandzkiej grupie Allied Irish za 582 mln USD — 2,285 mld zł. Ta informacja korzystnie wpłynęła na złotego i utrzymała go na wysokim poziomie. Podobnie na złotego podziałała wypowiedź Andrzeja Srebro, ministra łączności, który poinformował, że resort zamierza sprzedać 35-procentowy pakiet akcji TP SA, za który spodziewa się uzyskać 3-5 mld USD.

Wczoraj złoty otworzył się na poziomie 4,64/4,55 proc. powyżej parytetu. Za dolara płacono 9,9100/35 zł, a za euro 4,0521/67 zł.

POZYTYWNE informacje o inwestycjach bezpośrednich w naszym kraju spowodowały w czasie trwania porannej sesji ponowne wybicie złotego. Odchylenie od parytetu zwiększyło się do 4,83/4,77 proc. Dolar kosztował 3,9045/65 zł, a euro 4,0419/50 zł. Analiza techniczna wykazuje, że obecnie silnym poziomem wsparcia jest 4,5 proc. odchylenia od parytetu, a oporem jest 5 proc. Analitycy rynkowi wskazują jednak na szybką możliwość przełamania poziomu oporu i dalszą tendencję wzrostową naszej waluty.

SPADŁO oprocentowanie jednodniowego pieniądza. W związku z napływem na rynek 1,657 mld zł netto, depozyty O/N i T/N otworzyły się na poziomie 13,00/13,30 proc. Banki nauczone doświadczeniami z poprzednich miesięcy zostawiały sobie gotówkę na rozliczanie rezerw obowiązkowych, aby w ostatniej chwili nie pożyczać wysoko oprocentowanej gotówki. Bank centralny przeprowadził drenaż rynku oferując 28-dniowe bony NBP o wartości 3 mld zł. Banki zgłosiły popyt wysokości 2,123 mld zł.

Na rynku walutowym w Tokio, przy niewielkich obrotach, dolar osłabił się nieznacznie i płacono za niego 122 jeny. Eksperci twierdzili, że zielony będzie się poruszał w wąskim przedziale 121,80- -122,50 jenów. Japońscy inwestorzy instytucjonalni odnotowali straty w spekulacjach na forexie. Dlatego też z zadowoleniem obserwują interwencje Banku of Japan, umacniające dolara i euro, ponieważ chcą domknąć swe pozycje walutowe na koniec drugiego kwartału. Euro ustabilizowało się w relacji do dolara i płacono za nie 1,0340 USD. Dolarowi nie pomogły prognozy o podniesieniu stóp procentowych w USA o 50 punktów bazowych.

NA RYNKACH w Londynie i Frankfurcie za funta szterlinga płacono 1,5775 USD. Mimo nieznacznego wzrostu wartości waluty brytyjskiej, eksperci nie wykluczają spadku jej wartości do ceny 1,56 USD. Pesymiści natomiast przewidują, że funt może kosztować jedynie 1,55 USD. Euro również wzmocniło się w relacji do funta i płacono za nie 65,75 pensów. Nie pomogła natomiast euro konferencja Bundesbanku, na której stwierdzono, że są widoczne oznaki poprawy niemieckiej ekonomii. Za walutę Eurolandu płacono 1,035 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty dryfuje na rynku