Około godziny 16.25 za euro płacono 3,7950 zł wobec 3,8140 zł rano i wobec 3,8109 zł w piątek po południu. Za dolara płacono 2,75 zł wobec odpowiednio 2,7660 zł i 2,7662 zł.
"Złoty zyskał bez wyraźnego impulsu. Razem ze złotym umacniały się waluty regionu. Dzięki temu złoty przebił ważny psychologicznie poziom 3,8 zł/euro" - powiedział analityk Citibank Handlowy Andrzej Torój.
Jednak dalsze notowania złotego będą zależne od tego co się wydarzy na rynkach globalnych.
"To będzie oczekiwanie. Słabe piątkowe dane mogą wskazywać, że obniżka w USA jest konieczna" - powiedział Torój.
"Na razie oczekujemy, że złoty będzie notowany w okolicach 3,8 zł/euro z pewnym ryzykiem do osłabienia" - dodał.
Fed swoją decyzje ogłosi 18 września.
Stabilnie jest na rynku długu.
O godzinie 16.25 rentowności obligacji OK0709 wynosiły 5,33 proc. wobec 5,34 proc. rano i w piątek. W przypadku PS0412 5,68 proc., tak jak rano i w piątek. Natomiast rentowność obligacji serii DS1017 wynosiła 5,75 proc. wobec 5,76 proc.
"Dziś jeszcze lub jutro możemy mieć lekkie odreagowanie, ale większość czynników przemawia przeciwko umacnianiu się długu. Niezbyt pozytywnie działa sytuacja na rynkach światowych, kampania wyborcza i w związku z tym możliwość poluźniania polityki fiskalnej nie wpływają pozytywnie" - powiedział Torój. (PAP)