Złoty może być słabszy w II kwartale
W ciągu kilku ostatnich dni notowania naszej waluty utrzymywały się bardzo wysoko. Odchylenie oscylowało w przedziale -11,50/-10,50 proc. Kurs euro do złotego spadł do historycznego minimum na poziomie 3,6700. W dalszym ciągu złoty zawdzięcza swoje wysokie notowania dużemu popytowi na polskie obligacje ze strony inwestorów zagranicznych. Silny złoty wyraźnie nie jest na rękę Radzie Polityki Pieniężnej oraz Ministerstwu Finansów.
Przedstawiciele RPP oraz minister finansów Jarosław Bauc interweniowali werbalnie w celu osłabienia naszej waluty. Wypowiedzi o przewartościowanym złotym i jego możliwym osłabieniu nie przyniosły jednak wymiernych efektów. Dopiero silne spadki amerykańskich indeksów giełdowych oraz ponowne pogorszenie nastrojów w Turcji spowodowały osłabienie złotego.
Po spadku indeksu nasdaq o przeszło sześć procent w nocy z poniedziałku na wtorek oraz indeksu Dow Jones o przeszło cztery procent notowania naszej waluty spadły. Jeszcze w poniedziałek po południu cena dolara podskoczyła do poziomu 4,0300 złotego, a we wtorek rano za amerykańską walutę trzeba było już zapłacić 4,08 zł. Po południu powrócili chętni do kupna naszej waluty i rynek ustabilizował się na poziomie 4,0500-4,0600 złotego za dolara.
Wydaje się, że znakomita większość inwestorów trzyma długie pozycje złotowe. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia na parkietach za oceanem oraz rosnące ryzyko wystąpienia kryzysu w Azji, należałoby się zastanowić nad kupnem dewiz. Naszym zdaniem już w II kwartale tego roku nasza waluta może ulec znacznemu osłabieniu ze względu na sytuację wewnętrzną, a przede wszystkim rosnący w szybkim tempie deficyt budżetowy. Nie wykluczamy również wcześniejszego osłabienia naszej waluty wywołanego czynnikami zewnętrznymi. W tym przypadku spadek wartości naszej waluty nie powinien przekroczyć 2-3 proc. na odchyleniu, które nie powinno wzrosnąć powyżej -8,00 proc.
Jeszcze w piątek, po dobrych danych o wzroście przemysłowym w Niemczech, notowania euro do dolara znalazły się na poziomie 0,9370. Waluta europejska nie zdołała jednak zbyt długo utrzymać tych zdobyczy. Opublikowane kilka godzin później dane o bezrobociu w Stanach Zjednoczonych spowodowały wzmocnienie amerykańskiej waluty. Euro nie zdołało nawet skorzystać na dużych spadkach amerykańskich indeksów giełdowych. We wtorek na rynku przeważnie dokonywano zakupów dolara, co przełożyło się na spadek kursu EUR/USD w okolice 0,9210. Ostatnie dni pokazują, że euro może jeszcze stracić na wartości.
Mimo to w dalszym ciągu uważamy, że w średnim okresie notowania waluty europejskiej powinny wzrosnąć. Zanim jednak to nastąpi, możliwy jest spadek notowań euro w okolice 0,9190 lub niżej — na 0,9150. Poziomy te powinny zostać wykorzystane do kupna waluty europejskiej.