Ubiegły tydzień na rynku EUR/USD przebiegał pod znakiem korekty po wcześniejszych zwyżkach. Kurs poruszał się w kanale spadkowym, osiągając tygodniowe minimum na poziomie nieco powyżej 1,29. W najbliższym tygodniu rynki skupią uwagę na tym, czy Hiszpania poprosi o wsparcie z europejskich funduszy pomocowych. Paradoksalnie, udana aukcja hiszpańskich obligacji w minionym tygodniu może wydłużyć okres oczekiwania.
Premier Mariano Rajoy będzie zapewne starał się zwlekać z decyzją do wyborów regionalnych w Kraju Basków i w Galicji, które odbędą się 21 października. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo utrzymywania się nerwowości na rynku i presji na wspólną walutę. Niewielka ilość danych makro z Europy z jednej strony i prawdopodobnie kolejne lepsze od oczekiwań odczyty z USA w najbliższych dniach uwiarygodniają ten scenariusz. Dlatego uważamy, że euro się osłabi, jednak skala przeceny nie będzie zbyt duża, dopóki nie pojawią się kolejne informacje związane z kryzysem zadłużeniowym w strefie euro.
Złoty, pozostając jedną z najwrażliwszych walut regionu, zareagował na korektę na głównej parze walutowej dość silnym osłabieniem, krótkoterminowo pokonując nawet 4,17 za euro. Najbliższe dni przyniosą dane o sprzedaży detalicznej, które mogą zwiększyć presję na redukcje stóp procentowych, co spowoduje osłabienie polskiej waluty.