Złoty nadal prze do góry

Piotr Burza
opublikowano: 09-07-1999, 00:00

Złoty nadal prze do góry

Wczoraj złoty pobił kolejny rekord, osiągając najwyższy poziom od 6 miesięcy. Po informacjach, że Rada Polityki Pieniężnej pozostawi stopy procentowe na nie zmienionym poziomie, zachodni inwestorzy kupują naszą walutę. Na rynku papierów wartościowych zaś panuje marazm, a inwestorzy zagraniczni pozbywają się tych instrumentów. Złotego wspomogła wypowiedź Leszka Balcerowicza, ministra finansów, który stwierdził, że wzrost deficytu budżetowego zostanie zahamowany, a sam minister nie widzi powodów do zmiany planu budżetu na ten rok.

ZŁOTY OTWORZYŁ SIĘ mocno, na poziomie 5,69 proc. odchylenia od parytetu. Za dolara płacono 3,9010/50 zł, a za euro 3,9810/60 zł.

Eksperci rynkowi prognozowali rano, że silnym oporem technicznym dla naszej waluty będzie 6 proc. odchylenia od parytetu. Po jego przełamaniu jednak, złoty może wybić się do 6,5 proc.

W czasie trwania porannej sesji polska waluta kontynuowała swój marsz w górę. Odchylenie od parytetu zwiększyło się do 5,99/5,91 proc. Dolar kosztował 3,8940/70 zł, a euro 3,9687/24 zł. Analitycy ostrzegali przed możliwością realizacji zysków i krótkotrwałym spadkiem złotego do 5,5 proc. odchylenia od parytetu.

NA RYNKU papierów wartościowych panowała tendencja sprzedaży. Przy niewielkim zainteresowaniu kontrahentów zagranicznych, papiery dłużne sprzedawały głównie polskie banki. W ocenie ekspertów, wzrost rentowności papierów osiągnął już maksymalny poziom. W połączeniu z obecnym niskim kursem dolara rentowność polskich papierów może spowodować zainteresowanie inwestorów zagranicznych.

JEDNODNIOWY pieniądz ustabilizował się, a napływ na rynek 2,081 mld zł netto nie spowodował zmiany oprocentowania. Depozyty O/N i T/N otworzyły się na poziomie 13,22/13,28 proc. Bank centralny przeprowadził drenaż rynku z pieniądza, oferując 28-dniowe bony NBP o wartości 2,5 mld zł.

NA ŚWIATOWYCH rynkach walutowych uwaga wszystkich była skoncentrowana na euro. Na rynku w Tokio waluta 11 krajów Unii Monetarnej i Gospodarczej spadła do ceny 1,0175 USD. W relacji do jena euro zachowywało się stabilnie i płacono za nie 124,50 jenów. Spekulacje na temat kolejnej interwencji japońskiego banku centralnego utrzymywały również zielonego na relatywnie wysokim poziomie — płacono za niego 122,40 jenów. Pogłoski, że niemiecka Partia Zielonych może odejść z koalicji rządowej, spowodowały dalsze osłabienie się waluty europejskiej. Cena euro osiągnęła kolejny rekordowo niski poziom i płacono za nie już tylko 1,0169 USD. Specjaliści przewidują, że w związku ze znacznym umocnieniem się dolara w relacji do euro, przewidywane jest pokaźne jego wybicie w relacji do jena.

Na rynkach walutowych w Londynie i Frankfurcie obawa dealerów przed interwencją Europejskiego Banku Centralnego spowodowała, że euro wzmocniło się i płacono za nie 1,09 USD. Prognozy dla nowej waluty europejskiej są jednak nadal pesymistyczne i eksperci prognozują, że euro zrówna się z dolarem.

W USA euro zanurkowało głębiej i płacono za nie 1,0149 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty nadal prze do góry