USD/PLN
Fala spadkowa na parze USD/PLN zatrzymała w godzinach południowych blisko poziomu linii trendu wzrostowego poprowadzonej po minimach z zeszłego miesiąca. Biorąc jednak pod uwagę skalę odbicia, wygląda to jedynie na chwilowe wyhamowanie spadków, które będą jeszcze kontynuowane. Jeżeli fala spadkowa budująca się od 13 marca stanowi korektę całego impulsu wzrostowego z czerwca ubiegłego roku, to pierwszy modelowy zasięg tej fali wyznacza strefa wsparć rozciągająca się od poziomu średnioterminowej linii trendu wzrostowego do 38,2% zniesienia wspomnianej struktury wzrostowej z ostatnich dziewięciu miesięcy (3,56 – 3,60).
Za takim scenariuszem przemawia to, że sekwencja wzrostowa posiada wypełnioną strukturę impulsową i zatrzymała się na poziomie równości z falą w górę ukształtowaną od maja 2011 do czerwca 2012 (patrz drugi wykres). Do jego realizacji niezbędne jest jednak dalsze umacnianie euro do dolara amerykańskiego i pokonanie zeszłotygodniowego szczytu zanotowanego po konferencji Janet Yellen, który to szczyt został dziś ponownie obroniony.
EURPLN
Po tym jak notowania EUR/PLN wczoraj sforsowały ekstrema z czerwca ubiegłego roku (4,09), dziś po południu fala spadkowa na tej parze dotarła do dolnego ograniczenia kanału spadkowego, w którym porusza się od 11 lutego br.(4,0725). Dotarcie do tego wsparcia zbiegło się z testem zeszłotygodniowych maksimów na eurodolarze i z lepszymi danymi z amerykańskiego rynku pracy (wnioski o zasiłek dla bezrobotnych były niższe od prognoz). Tym samym test tego wsparcia wypadł pozytywnie i kurs EUR/PLN odbił w ostatnich godzinach. Zakładając, że odbicie jest jedynie lokalną korektą wzrostową fali spadkowej z 20 marca to jego minimalny zasięg wyznacza poziom 4,0987.