Decyzje podjęte podczas spotkania ministrów finansów strefy euro nie wywołały optymizmu na rynku walutowym. Euro lekko osłabiło się do dolara. Mimo to złoty ponownie pokazał swoją siłę i osiągnął najmocniejszy poziom od ponad dwóch miesięcy. Kurs EUR/PLN zniżkował do 4,18. Polska waluta w ostatnich dniach jest wyjątkowo stabilna. Jej notowania nie podlegają już w tak dużym stopniu krótkookresowym wahaniom nastrojów na rynkach światowych, jak to było kilka miesięcy temu.

W najbliższych tygodniach złoty ma jeszcze szanse na dalsze umocnienie. W te wakacje za euro możemy zapłacić 4,15 zł. Notowania polskiej waluty wspiera różnica w stopach procentowych między Polską a strefą euro. W ubiegłym tygodniu Europejski Bank Centralny dodatkowo zwiększył tę różnicę, obniżając stopy procentowe o 25 pkt baz. Inwestorzy zagraniczni zachęceni wyższymi zyskami lokują kapitał w polskie obligacje. Z kolei zwiększony popyt na złotego podnosi jego wartość. Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje kolejne zaognienie kryzysu zadłużeniowego w strefie euro. W sytuacji wybuchu paniki i awersji do ryzyka kapitał zacznie wypływać z Polski, a złoty gwałtownie straci na wartości.