Wzrost na rynku akcji nie pomógł wczoraj złotemu, choć zwykle tak się dzieje. Osłabienie naszej waluty przyspieszyło wczoraj w godzinach popołudniowych.
Za euro maksymalnie płacono w środę ponad 4,15 zł, a za franka ponad 3,43 zł (o dwa grosze więcej niż we wtorek.
„Spadek kursu złotego jest związany z realizacją zysku na polskim rynku długu. To jedyne uzasadnienie dla słabszej postawy polskiej waluty, która od miesięcy była mocno związana z wyceną obligacji” — komentował Marcin Kiepas, analityk X-Trade Brokers DM.
5,41
proc. Tyle wynosiła wczoraj rentowność 10-letnich obligacji. Wzrosła z 5,34 proc.