Złoty nieznacznie się odbił

Burza Piotr
opublikowano: 05-03-1999, 00:00

Złoty nieznacznie się odbił

W czwartek złoty otworzył się mocniej, na poziomie 0,24/0,38 proc. poniżej parytetu. Eksperci rynkowi uważają jednak, że nadal dominuje tendencja spadkowa, a lekkie wybicie złotego ma tylko korekcyjny charakter po środowym spadku do najniższego od 15 miesięcy poziomu.

Rano za dolara płacono 3,9620/80 zł, a za euro 4,3045/10 zł.

Stanisław Gomułka, członek RPP stwierdził, że jeśli złoty pozostanie przez dłuższy czas na poziomie parytetu to o wiele łatwiej można będzie kontrolować deficyt obrotów bieżących oraz całą aktywność gospodarczą. Słabszy złoty natomiast będzie stymulować eksport, zmniejszając konkurencyjność importu.

W CZASIE PORANNEJ sesji złoty nieznacznie się osłabił, a odchylenie od parytetu zwiększyło się do 0,39/0,48 proc. Dolar kosztował 3,9670/00 zł, a euro 4,3112/51 zł.

— Złoty będzie się wahał pomiędzy 0,0-1,0 proc. poniżej parytetu. W ciągu najbliższych miesięcy może się ponownie wybić powyżej parytetu, lecz nie będzie to łatwe zadanie — stwierdził dealer walutowy.

Na zamknięciu dolar kosztował 3,9640/60 zł, euro 4,3143/93 zł, a odchylenie od parytetu zmniejszyło się do 0,40/0,49 proc.

W JAPONII indeks giełdowy Nikkei zyskał na otwarcie 6,47 pkt. Giełda zamknęła się również nieznacznym wzrostem. Nikkei zyskał w ciągu dnia 13,09 pkt (0,09 proc.) i osiągnął wartość 14183,45 pkt.

Natomiast na tokijskiej giełdzie walutowej dolar nadal dominował. Na otwarciu zielony wystrzelił w górę i płacono za niego 122,78 jenów. W południe jednak realizacja zysków spowodowała niewielki spadek wartości dolara, który ustabilizował się na poziomie 122,30 jenów.

— Przede wszystkim japońskie stopy procentowe powodują tak wielki wzrost wartości dolara. Na rynku panuje duży popyt na amerykańską walutę — stwierdził dealer z jednego z tokijskich banków.

Oprocentowanie jednodniowych depozytów było praktycznie zerowe i wynosiło 0,02 proc., a rentowność 10-letnich obligacji spadło do 1,61 proc.

Wartość euro powoli, lecz systematycznie zrównuje się z dolarem. W Tokio płacono za walutę europejską 1,0873 USD.

NA ZAMKNIĘCIU sesji dolar wybił się jeszcze bardziej i płacono za niego 122,55 jenów.

W opinii dealerów, gwałtowny wzrost wartości zielonego był również spowodowany wypowiedzią Haruhiko Kuroda, wysokiego urzędnika Ministerstwa Finansów, który stwierdził że wzrost wartości dolara jest naturalną konsekwencją rozluźnienia japońskiej polityki monetarnej.

— Wszyscy zaczynają myśleć, że japońskie ministerstwo finansów będzie tolerować wzrost wartości dolara do poziomu 125,0 jenów — stwierdził dealer walutowy z Tokio.

WCZORAJ euro przez cały dzień traciło na wartości. Na otwarciu europejskich rynków walutowych płacono za nie 1,0869 USD. Po południu europejska waluta osiągnęła najniższy w historii poziom i kosztowała już tylko 1,0845 dolara. Jej wartość spadła też w relacji do jena. Za euro płacono 133 jenów, mimo że za dolara w europie płacono już 123 jeny.

Piotr Burza

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Burza Piotr

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty nieznacznie się odbił