W centrum zainteresowania inwestorów walutowych jest dziś posiedzenie Rezerwy Federalnej,chociaż nie są spodziewane na nim żadne kluczowe decyzje.
USD/PLN
Notowania USD/PLN przetestowały dzisiaj ponownie poziom 3,9850 wyznaczany przez lokalne ekstrema z ostatnich kilku dni. Od ponad dwóch tygodni kurs omawianej pary buduje konsolidację stanowiącą korektę odbicia z początku tego miesiąca. W dalszym ciągu nie ma sygnałów kontynuacji tego odbicia – ruch do strefy oporów 4,05-4,06 otworzyłoby notowaniom drogę do ataku na tegoroczne ekstrema (4,15).
Z kolei najbliższe wsparcia przebiegają na poziomach 3,9333 i 3,9250 (lipcowe minima oraz 61,8% zniesienie odbicia po wynikach brytyjskiego referendum). Sygnałem powrotu do spadków w średnim terminie byłoby jednak dopiero zejście kursu poniżej linii trendu wzrostowego poprowadzonej po dołkach z ostatnich miesięcy, obecnie na poziomie 3,83.
EUR/PLN
Po piątkowym wyhamowaniu spadków na parze EUR/PLN i zbudowaniu lokalnej konsolidacji dzisiaj przewagę na tej parze uzyskała strona popytowa. Ruch w dół zatrzymał się w pobliżu poziomu 61,8% zniesienia sekwencji wzrostowej wykształconej w kwietniu tego roku (4,3430) oraz przebiegających nieco niżej minimów wyznaczonych w dzień brytyjskiego referendum (4,3340). Sforsowanie tych wsparć oraz zejście notowań omawianej pary poniżej linii trendu wzrostowego z genezą w marcu ubiegłego roku (obecnie poziom 4,31) byłoby sygnałem zmiany trendu na spadkowy w średnim terminie. Obecnie jednak kurs próbuje wrócić powyżej pokonanej w zeszłym tygodniu linii trendu wzrostowego z genezą w marcu br. i minimów z przełomu czerwca i lipca (4,37). Istnieje zatem ryzyko, że cofnięcie budowane od czasu brytyjskiego referendum było jedynie krótkoterminową korektą spadkową.