Złoty obronił się przed mocną przeceną

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2009-11-09 00:00

Pomimo przełamania psychologicznej granicy 4,30 nie doszło do silnej deprecjacji złotego. Zwyżka kursu EUR/PLN do 4,33 okazała się krótkotrwałą pułapką. Krajowi inwestorzy w niewielkim stopniu reagują na wzrosty kursu eurodolara czy zwyżki na giełdach. Brakuje silnych impulsów, analogicznych do tych, jakie pojawiły się w Czechach. Tam po zaniechaniu obniżki stóp procentowych uznano, że Rada Banku Centralnego odchodzi od łagodzenia polityki pieniężnej. W rezultacie kurs korony zyskał 3,75 proc. wobec euro.

Dla złotego takim impulsem mogą być dane makroekonomiczne. Wzrost produkcji przemysłowej i stabilizacja inflacji będą zachęcały do zakupów złotego. W ostateczności ku takim działaniom zachęcą dane o PKB z trzeciego kwartału. Dlatego wydaje się, że obecna słabość złotego jest dobrą okazją do zabezpieczenia kursu sprzedaży walut.

Mariusz Potaczała