Złoty oddał część zysków

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-07-09 00:00

Polska waluta rozpoczęła czwartkowe notowania na nieco niższym poziomie niż w środę. Odchylenie od parytetu spadło w środę po południu z 3,5 proc. do 3,2 proc. po mocnej stronie. Aktywność inwestorów była dość niska. Kurs EUR/PLN wahał się w przedziale 4,5-4,54, a USD/PLN od 3,6650 do 3,6700. Niepokojąco na inwestorów mogło wpłynąć potwierdzenie rezygnacji z zajmowanego stanowiska przez Małgorzatę Okońską-Zarębę, wiceminister gospodarki. Rząd jednocześnie zdementował prasowe doniesienia na temat przejęcia przez ZUS kontroli nad zarządzaniem wypłatami emerytur z OFE w ramach filaru ubezpieczeń społecznych.

Inwestorzy otrzymali wczoraj kolejny sygnał od władz monetarnych, że są one zdeterminowane do walki z rosnącą inflacją. Leszek Balcerowicz, prezes NBP, zapowiedział że bank centralny jest zdeterminowany walczyć z rosnącą inflacją i podejmie wszelkie środki, by obniżyć ją do poziomu bliskiego 2,5 proc. Leszek Balcerowicz dodał również, że sporządzone przez NBP prognozy dotyczące wpływu akcesji Polski do UE na inflację (maksimum 0,9 pkt proc.) nie zawierały dodatkowych efektów popytowych. Deklaracja może zostać odczytana jako kolejny w tym tygodniu sygnał ze strony banku centralnego o możliwości podwyżki stóp procentowych w drugiej połowie roku. O godzinie 15.50 dolar wyceniany był na 3,6630 zł, a euro na 4,5310 zł (odchylenie -3,34 proc.).

Na rynku EUR/USD w czwartek nie zanotowano większych zmian. Po środowym szczycie na poziomie 1,2390 euro pozostaje mocne. O godzinie 15.50 za wspólną walutę płacono 1,2375 USD. W piątek nie przewiduje się publikacji istotnych danych makroekonomicznych dotyczących euro i dolara. Kurs EUR/USD powinien więc pozostać w przedziale 1.2300-1.2400.