Złoty płynie na dobrej fali

Wojciech Dembiński
opublikowano: 2000-04-11 00:00

Złoty płynie na dobrej fali

Inwestorzy zagraniczni, grający na polskim foreksie, otrzymali w piątek dwie dobre informacje. Pierwszą o tym, że stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych nie zmieniła się, w związku z czym ryzyko podniesienia przez Fed stóp procentowych jest niewielkie. Drugą — o kolejnych, rekordowych zwyżkach na amerykańskim rynku pozagiełdowym, które wprawiły w dobry humor inwestorów na całym świecie. Dlatego nikt z polskich dealerów walutowych nie oczekiwał, aby nowy tydzień rozpoczął się spadkiem wartości złotego.

W PONIEDZIAŁEK, na sesji międzybankowej kurs naszej waluty otworzył się na poziomie 5,90/83 proc. powyżej parytetu NBP. W piątek odchylenie to wynosiło plus 5,32 proc. Kurs dolara na rozpoczęciu handlu ustalił się na poziomie 4,1370/400 zł, euro — 3,9550/580 zł.

NA FIXINGU bank centralny ustalił ceny walut amerykańskiej oraz unijnej nieco wyżej niż wyniosły one na początku sesji. Kurs dolara wzrósł do 4,1422 zł, euro — do 3,9638 zł. Odchylenie wartości złotego od parytetu koszyka walut zmniejszyło się do 5,73 proc. Notowania złotego w dalszej części dnia okazały się bardzo stabilne i odchylenie od parytetu oscylowało w granicach 5,50 proc. Niewielka zniżka złotego wynika z faktu, że część inwestorów zdecydowala się na zrealizowanie zysków po wzrostach z ostatnich dni.

RYNEK oczekuje teraz na publikację danych makroekonomicznych za marzec, które zostaną opublikowane pod koniec tego i na początku przyszłego tygodnia — inflacji, produkcji przemysłowej i podaży pieniądza. Wpływ na rynek będą miały przede wszystkim dwie pierwsze pozycje. Generalnie nastawienie inwestorów jest pozytywne, co potwierdza wyraźna zwyżka złotego w porównaniu z piątkowymi notowaniami. Według analityków, inflacja w marcu powinna wynieść najwyżej 10,2 proc., jeżeli okaże się niższa, to kurs złotego powędruje w górę.

WZROST wartości złotego do 6-7 proc. powyżej parytetu NBP jest jak najbardziej możliwy, nie sądzę jednak, aby złoty umocnił się znacznie powyżej tej wartości przed prywatyzacją Telekomunikacji Polskiej. Dalsze umocnienie może nastąpić, gdy część wpływów ze sprzedaży TP zostanie zamieniona na złote w celu sfinansowania deficytu budżetowego — powiedziała Katarzyna Zajdel, ekonomistka Citibank Polska.