Złoty pod napięciem

Materiał zewnętrzny
opublikowano: 2021-04-28 20:00

W ubiegłym tygodniu polska waluta ignorowała lepsze dane z gospodarki w kwietniu, w tym bez większego echa przeszły zapowiedzi zdejmowania pandemicznych restrykcji w maju, a także doniesienia o rychłej ratyfikacji Funduszu Odbudowy, dzięki któremu do Polski popłyną dziesiątki miliardów euro.

Liczy się jedno: orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. kredytów frankowych, które może „ustawić” linię polskich sądów w tej sprawie, a także bardziej, lub mniej zaszkodzić kondycji wplątanych w te instrumenty banków. Rynek walutowy interesuje jednak postawa NBP, który teoretycznie mógłby przedstawić systemowe rozwiązania ułatwiające działania banków komercyjnych związane z transakcjami na CHF/PLN. Bez tego wsparcia, zakładając niekorzystne orzeczenie TSUE, łatwo będzie stworzyć pretekst do spekulacyjnego osłabienia naszej waluty.

Tak czy inaczej ta w najbliższych dniach może stracić niezależnie od zaplanowanej na 29 kwietnia decyzji unijnych prawników. Sentyment wokół ryzykownych aktywów na globalnych rynkach zaczyna się pogarszać, a dolar podnosi się po kwietniowej przecenie. Uwagę zwracają ponownie rosnące rentowności amerykańskich obligacji, które wyrażają z jednej strony mocne perspektywy dla amerykańskiej gospodarki, ale również obawy związane z koniecznością sfinansowania gigantycznych planów wydatkowych prezydenta Joe’ego Bidena. Pojawia się też coraz więcej pytań dotyczących polityki Fedu, zwłaszcza pod kątem tzw. taperingu, czyli ograniczania skali dodruku pieniądza. Taka dyskusja może pojawić się już w najbliższych miesiącach, dając mocniejsze preteksty do korekty na światowych rynkach akcji (jednoczesne zacieśnienie polityki monetarnej i fiskalnej w USA od 2022 r.).