Złoty podatny na wahania
Wzwiązku z napiętą sytuacją w Europie oraz z niezbyt optymistyczną sytuacją w krajach Unii Gospodarczej i Walutowej złoty jest bardzo podatny na wahania. Osłabienie euro w relacji do dolara spowodowało przekroczenie przez amerykańską walutę ceny 4 zł. Ten psychologiczny poziom, który był zarazem mocnym technicznym oporem, może stać się silnym wsparciem i cena dolara w najbliższym czasie będzie się utrzymywać na tym poziomie.
W ubiegłym tygodniu dwa wydarzenia zdominowały krajowy rynek walutowy — oficjalne dane o wynikach produkcji przemysłowej i spotkanie RPP.
W poniedziałek wszyscy oczekiwali na wyniki produkcji przemysłowej. Miały one pokazać, czy poprawia się kondycja polskiej gospodarki. Analitycy prognozowali, że zwolnienie tempa produkcji przemysłowej, liczonej rok do roku, spadnie do 4-5 proc. z 5,6 proc. w lutym. Wyniki jednak przerosły najśmielsze oczekiwania. Ku zaskoczeniu ekspertów dynamika produkcji przemysłowej, po 0,6-proc. spadku w lutym, w marcu wzrosła o 22 proc. Natomiast w pierwszym kwartale produkcja przemysłowa spadła tylko o 3,1 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku.
Informacje te spowodowały wybicie złotego 0,4 proc. powyżej parytetu. Realizacja zysków osłabiła co prawda polską walutę, pozostała ona jednak powyżej parytetu. Analitycy twierdzili, że złoty średnio- i długoterminowo powinien się umacniać, lecz krótkoterminowo będzie podatny na spore wahania wartości.
ZNACZNE skoki wartości złotego można było zaobserwować w środę. Większość analityków nie przewidywała redukcji stóp procentowych. Potwierdziła to Hanna Gronkiewicz-Waltz, mówiąc, że wzrost inflacji i zwiększenie popytu wewnętrznego nie stwarza odpowiednich warunków do obcięcia stóp procentowych. Jednak wcześniejsza wypowiedź Leszka Balcerowicza, ministra finansów, uważającego, że polityka budżetowa rządu pozwala na dalsze redukcje, wywołała nadzieje na nieznaczne cięcia.
W oczekiwaniu na decyzje rady złoty wzmocnił się nieznacznie.
Rada jednak przyjęła bilans płatniczy za 1998 rok, omówiła jedynie bieżącą sytuację pieniężną NBP oraz zaleciła likwidację transakcyjnego charakteru fixingu. Bank centralny ma do końca czerwca zaprzestać skupowania walut od banków w czasie trwania sesji, a ustalany kurs złotego będzie traktowany wyłącznie jako stawka referencyjna dla przedsiębiorstw.
NA RYNKU papierów wartościowych, po nieznacznym spadku na początku tygodnia, rentowności podskoczyły w górę. Przyczynił się do tego Jerzy Bauc, wiceminister finansów, który w swej wypowiedzi o sekularyzacji długu, stwierdził, że w związku z nowymi emisjami rentowności powinny wzrosnąć. Dało to sygnał do obniżenia cen. Niektóre banki spekulacyjnie zbijały ceny, aby rewaloryzować swe portfele. Fiaskiem też okazała się próba odkupu przez resort finansów bonów skarbowych. Wynika to z tego, że bony o krótszej zapadalności są w rękach klientów. W związku z tym na propozycję MF odkupu bonów o wartości 900 mln zł, inwestorzy zaoferowali jedynie bony za 69 mln.
Analitycy prognozują jednak, że złoty średnioterminowo powinien zacząć odzyskiwać swoją siłę, lecz w następnym tygodniu będzie stabilizował się w okolicach parytetu.