Na rynek dotarła właśnie najnowsza analiza ekspertów londyńskiego oddziału amerykańskiego Citi. Dotyczy m.in. rynków wschodzących (w tym złotego) oraz amerykańskiego dolara.
Eksperci Citi przewidują, że złoty najgorsze ma za sobą i teraz będzie się już tylko umacniał. Ma się tez lepiej zachowywać niż czeska korona czy węgierski forint. „Spodziewamy się, że waluty krajów rozwijających się w Europie Środkowo-Wschodnie będą się umacniać – zarówno w krótszym jak i w średnim okresie. Będzie ich wspierać rosnący apetyt inwestorów na ryzyko” – czytamy w raporcie, do którego dotarliśmy.
W najbliższych trzech miesiącach euro powinno potanieć nad Wisłą do 4,10 zł. jeszcze lepiej ma być w dłuższym okresie. W ciągu 6-12 miesięcy kurs EUR/PLN powinien spaść do 3,80 zł, a w jeszcze dłuższym okresie – do 3,60 zł. „Polska uniknęła recesji i ma tylko ograniczone problemy w systemie bankowym, czy pozytywnie wyróżnia się na tle regionu. Złoty powinien na tym korzystać. Pomogą mu również prywatyzacje zaplanowane głównie na 2010 rok” – czytamy w raporcie Citi.
Eksperci Citi przewidują dalszy spadek wartości dolara względem euro, które razem z japońskim jenem korzysta na dywersyfikacji rezerw walutowych przez największe mocarstwa świata. Według Citi w najbliższych trzech miesiącach dolar osłabi się względem euro do 1,51 (obecnie 1,49), a w ciągu 6-12 miesięcy za euro trzeba będzie zapłacić aż 1,61 USD. To nienajlepsza informacja dla europejskiej gospodarki, a ściślej - europejskich eksporterów.