Złoty ponownie dołuje

Piotr Burza
opublikowano: 1999-11-12 00:00

Złoty ponownie dołuje

W środę złoty ponownie się osłabił. Było to spowodowane głównie wstrzymaniem przez parlament prac nad uchwaleniem reformy podatkowej. Równie niekorzystnie na naszą walutę wpłynęła perspektywa kolejnego długiego weekendu, która skłoniła zachodnich inwestorów do zamykania długich pozycji złotowych, co wynikało z ich obaw o wzrost napięcia w rządzącej koalicji. Wcześniejsze osłabienie złotego do najniższego w historii poziomu naszej waluty — 5,6 proc. poniżej parytetu, było efektem oświadczenia Leszka Balcerowicza, ministra finansów, że zrezygnuje on z zajmowanego stanowiska. Teraz wartość złotego osłabiają obawy o wynik debaty podatkowej. Rola Leszka Balcerowicza jest w tym wypadku na tyle istotna, iż jest on postrzegany przez Zachód jako główny inicjator i architekt reform w naszym kraju.

NA OTWARCIU środowych notowań odchylenie od parytetu zwiększyło się do 3,04/3,19 proc. Cena dolara wzrosła ponownie do 4,2750/00 zł, a euro do 4,4470/50 zł.

Eksperci rynkowi uważają, że do poniedziałku, gdy zostaną podane oficjalne dane Głównego Urzędu Statystycznego na temat inflacji oraz wyjaśni się sprawa nowych podatków, nasza waluta będzie się utrzymywała na niskim poziomie.

JEDNAK w związku z tym, że specjaliści szacują, iż przez rynek walutowy przepłynie 200 mln USD z zakupu pakietu akcji PZU, złoty w przyszłym tygodniu ponownie się wzmocni.

Mimo odpływu z rynku 298 mln zł netto oprocentowanie jednodniowego pieniądza było stabilne. Depozyty O/N otworzyły się na poziomie 5,00/1,00 proc., a T/N na poziomie 5,00/13,00 proc. Bank centralny przeprowadził operację otwartego rynku oferując 28- -dniowe bony NBP o wartości 1 mld zł. Analitycy, biorąc pod uwagę coraz bardziej prawdopodobne podniesienie stóp procentowych na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, już rano prognozowali mały popyt na ten rodzaj instrumentów dłużnych.

W ŚRODĘ Ministerstwo Finansów zaoferowało transzę 10-letnich obligacji o zmiennym oprocentowaniu wartości 100 mln zł. I choć oferta nie była duża, spotkała się z nikłym odzewem, co można wiązać z małą płynnością tego rodzaju walorów.