W środę przecena naszej waluty z początku tygodnia wyhamowała. Wpływ na to miał przebieg aukcji obligacji oraz komentarze ze strony NBP i Ministerstwa Finansów. Notowania dolara kształtowały się pomiędzy 3,6540 i 3,70, a euro pomiędzy 4,40 i 4,44 zł.
W pierwszej połowie dnia nasza waluta była jeszcze słaba. Na spadek notowań złotego wpływ miały większe zlecenia sprzedaży, co przy niskiej płynności rynku powodowało znaczne ruchy kursów. Udany przetarg obligacji, z uwagi na korzystną cenę zaoferowaną przez inwestorów i bardzo duży popyt wyraźnie zastopował przecenę złotego. Umocnienie dolara na rynku międzynarodowym i przebicie przez EUR/USD ważnego poziomu 1,20, doprowadziło co prawda jeszcze do osiągnięcia przez USD/PLN poziomu 3,70 — najwyższego od miesiąca — ale potem złoty szybko się wzmacniał. O 16.40 dolar wyceniany był na 3,6650 zł, a euro na 4,4135 zł (odchylenie -4,83 proc.). Odchylenie na poziomie -4,20 okazało się ważnym oporem dla dalszego wzrostu kursów EUR/PLN i USD/PLN. Druga połowa tygodnia powinna przebiegać w spokojniejszej atmosferze, a złoty będzie podążał za notowaniami EUR/USD.
Środowa sesja na rynku euro i dolara rozpoczęła się na poziomie 1,2020. Od początku dnia amerykańska waluta systematycznie zyskiwała na wartości, przebijając po godzinie 14.00 ważne wsparcie, czyli 1,20 za euro. Później jednak kurs EUR/USD wrócił ponad tę barierę. O 16.40 euro wyceniano na 1,2040 USD. Najważniejsze dla notowań EUR/USD będą piątkowe publikacje z rynku pracy USA. Do tego czasu kurs nie powinien wykroczyć poza przedział 1,1950-1,21.