Złoty pruje do przodu

Piotr Burza
04-11-1998, 00:00

Złoty pruje do przodu

We wtorek złoty umacniał się nadal. Na fali rosnącego zainteresowania polskimi papierami wartościowymi złoty otworzył się na poziomie 7,45/7,24 proc. odchylenia od parytetu. Dolar kosztował 3,4250/20, a marka 2,0670/25. Analitycy przewidują dalsze umacnianie się naszej waluty. Polska gospodarka obronną ręką wyszła z kryzysu w krajach wschodzących rynków, dzięki temu zachodni inwestorzy stwierdzili, że jesteśmy bezpiecznym rynkiem. Spowodowało to zwiększony przypływ kapitału i wrost wartości złotego. Mimo redukcji nasze stopy procentowe są ciągle bardzo atrakcyjne. To też przyciąga kapitał spekulacyjny poszukujący nowych rynków w zwązku z wprowadzeniem Unii Monetarnej w Europie Zachodniej w przyszłym roku.

PO POŁUDNIU złoty wybił się jeszcze wyżej. Odchylenie od parytetu wynosiło 7,66/7,61 proc. Za dolara płacono 3,4212/30 zł, a za markę 2,0595/05 zł. Eksperci uważają, że jedynie interwencja NBP może zahamować dalsze umacnianie się naszej waluty. Analitycy rynkowi twierdzą, że wzrost wartości złotego jest spowodowany bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi w Polsce. Takie inwestycje, jak kupno BPH czy akcji Telekomunikacji Polskiej powodują przypływ dewiz i coraz mocniejszą pozycję naszej waluty. Natomiast zakupy papierów wartościowych wpływają znacząco na zmianę kursu złotego, lecz nie decydują w tej skali, co bezpośrednie inwestycje.

DZISIAJ odbędzie się aukcja obligacji. Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje dwu-, i pięcioletnie o wartości 500 mln zł. Zaobserwowano duże zainteresowanie obligacjami na rynku wtórnym, w związku z tym ich rentowności spadły, a ceny wzrosły. Przewidywany jest duży popyt na dzisiejszym przetargu, a ceny obligacji na rynku wtórnym będą miały odbicie w cenach przetargowych. Pod koniec sesji złoty znów się umocnił. Za dolara płacono 3,4230/50 , za markę 2,0570/85, a odchylenie od parytetu wynosiło 7,68/7,62 proc.

W Japonii połączenie się banków spowodowało wzrost indeksu giełdowego Nikkei o 2,86 proc. Specjaliści jednak są nastawieni sceptycznie i przewidują, że jest to chwilowa korekta przed dalszymi spadkami. Na tokijskiej giełdzie walutowej jen zachował swą mocną pozycję. Rano za dolara płacono 114,35, a na zamknięciu sesji waluta japońska lekko się osłabiła do 115,38 jenów za USD.

Edward Young, dyrektor międzynarodowej agencji badania rynku MoodyŐs, twierdzi, że ożywienia ekonomicznego w Azji możemy spodziewać się dopiero za dwa lata.

W LONDYNIE wybił się indeks giełdowy FTSE. Natomiast funt szterling nieznacznie się osłabił. Było to spowodowane spekulacjami w związku z oczekiwaną obniżką stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Dzisiaj rozpoczyna się dwudniowe spotkanie komisji monetarnej Banku of England. Rynek oczekuje, że redukcja stóp procentowych będzie większa niż 0,25 punktu procentowego. Za funta płacono 1,6634 dolara. Wszyscy z dużą uwagą śledzą wydarzenia polityczne w Stanach Zjednoczonych. Od stabilizacji politycznej w USA zależy pozycja dolara na rynkach walutowych. We Frankfurcie za dolara płacono 1,6550 marki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty pruje do przodu