Złoty zaczął sesję nie najlepiej, jednak później odrobił część strat. Kurs EUR/PLN zszedł z okolic 4,20 do 4,14, natomiast USD/PLN z 3,52 na 3,46. To tylko techniczna korekta. Kontynuację wzrostu wartości euro względem złotego uniemożliwiła też bliskość poziomu 4,20, powyżej którego NBP i Ministerstwo Finansów mogą decydować się na interwencje.
W poniedziałek resort pracy przedstawił prognozę majowej stopy bezrobocia. Udział osób pozostających bez pracy w grupie aktywnych zawodowo spadł do 12 proc. z 12,3 proc. w kwietniu. Stopniowo poprawiająca się sytuacja dobrze świadczy o stanie polskiej gospodarki. Nie ma jednak bezpośredniego przełożenia na złotego, który pozostaje pod silnym wpływem wydarzeń z zagranicy.
Tomasz Regulski