Złoty się cofnie, trend bez zmian

Kamil Zatoński
opublikowano: 2009-09-01 00:00

Optymiści widzą już kurs euro przy 4 zł, a nawet niżej. Pesymistów jest jednak więcej.

Za miesiąc za euro zapłacimy 4,14 zł, za dolara 2,91 zł, a za franka 2,74 zł

Optymiści widzą już kurs euro przy 4 zł, a nawet niżej. Pesymistów jest jednak więcej.

Ośmiu z dwunastu ekonomistów ankietowanych przez "PB" uważa, że za miesiąc kurs euro będzie wyższy niż wczoraj. Czterech specjalistów uważa, że długo wyczekiwana korekta podbije kurs euro powyżej 4,20 zł. Ci sami analitycy przewidują również, że barierę 3 zł przekroczy dolar.

— Ostatnio mieliśmy spory ruch umacniający wartość złotego, dlatego należałoby się teraz spodziewać odreagowania. Po serii dobrych danych spodziewamy się sygnałów, które nie będą już tak jednoznacznie pozytywne. Nie wierzymy bowiem, by gospodarki tak szybko podniosły się z recesji — mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Ernest Pytlarczyk z BRE Banku przypomina, że wrzesień jest tradycyjnie miesiącem o największej zmienności na rynkach finansowych.

— Notowania niemieckich obligacji i kurs EUR/JPY wskazują, że inwestorzy coraz bardziej obawiają się korekty na światowych giełdach. To może zaszkodzić złotemu, który jest walutą wybitnie cykliczną. Umacnia się w ślad za rosnącymi giełdami i lepszymi perspektywami — ocenia analityk BRE Banku.

Marek Rogalski z DM BOŚ dodaje, że sytuacja techniczna na rynku złotego zaczyna przypominać tę z końca lipca 2008 r. Wtedy to po rajdzie złotego i krótkiej konsolidacji kurs EUR/PLN ruszył ostro w górę, zamiast zejść do 3 zł.

— To niepokojące, bo zbiega się z powszechnym oczekiwaniem na szybki test 4 zł za euro — uważa Marek Rogalski.

Takiego testu spodziewa się jednak tylko trzech (a więc co czwarty) ankietowany ekonomista. W tym gronie są jednak zarówno liderka, jak i wicelider rankingu "PB".

— Jeśli we wrześniu nadal będą dominować dobre dane makro napływające z głównych gospodarek, czemu sprzyja również efekt niskiej bazy odniesienia z ubiegłego roku, dobre nastroje na giełdach mogą się utrzymać. Złoty może wtedy pokonać najbliższy opór 4,07 i przebić 4,00 zł — mówi Maja Goettig.

Jej zdaniem, nad złotym wisi jednak ryzyko długo oczekiwanej korekty na światowych parkietach. Możliwy jest więc wzrost notowań EUR/PLN w okolice 4,20-4,30 zł.

Takiego ryzyka nie widzi Jarosław Janecki z Societe Generale.

— Oczekuję kontynuacji trendu wzrostowego złotego wobec wszystkich trzech walut. U podstaw takiej prognozy leży założenie o dalszym napływie pozytywnych informacji z sektora realnego zarówno z Polski, jak i zagranicy. Dane miesięczne, które będą publikowane we wrześniu, powinny pozytywnie wpływać na kurs złotego — twierdzi wicelider rankingu.

Wzrost gospodarczy wyróżnia Polskę.

— Dlatego złotemu w najbliższych tygodniach mogą dodatkowo pomóc oficjalne, zbiorcze dane Eurostatu dotyczące PKB w Unii Europejskiej oraz znacząca rewizja przez Komisję Europejską prognoz PKB dla Polski. W przypadku EUR/PLN spadek poniżej 4,0 może stanowić dla niektórych inwestorów przełamanie psychologicznej bariery. Należy jednak pamiętać, że z punktu widzenia średniej perspektywy nie jest to bariera, która wskazywałaby na przewartościowanie złotego — mówi Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

Grzegorz Maliszewski z Banku Millennium (on również spodziewa się spadku kursu EUR/PLN do 4 zł) podkreśla siłę naszej waluty w ostatnich tygodniach.

— Korekty najczęściej zdarzały się w sierpniu, ale chętnych do realizacji zysków nie było zbyt wielu. Po wakacjach zacznie się poważny handel. Złoty, biorąc pod uwagą kondycję polskiej gospodarki na tle innych, może znów się umocnić — uważa ekonomista Banku Millennium.

1

Maja Goettig, BPH

2

Jarosław Janecki, Societe Generale

3

Ernest Pytlarczyk, BRE Bank

4

Piotr Bielski (na zdj.), Piotr Bujak, BZ WBK

5

Mateusz Szczurek (na zdj.), Grzegorz Ogonek, ING Bank Śląski

Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.

Analitycy zagranicznych instytucji finansowych w ślad za umocnieniem złotego weryfikują prognozy na kolejne miesiąca. W porównaniu z medianą oczekiwań z początku sierpnia zmiana jest istotna: prognoza kursu euro na koniec trzeciego kwartału obniżyła się o 5,5 proc., a na koniec czwartego kwartału — o ponad 6 proc. Ekonomiści konsekwentnie podtrzymują też opinię, że frank szwajcarski będzie systematycznie tracił do euro. A to oznacza, że spadek jego wartości względem złotego będzie w kolejnych miesiącach wyższy, niż przewidywany spadek kursu EUR/PLN. Inaczej ma być z dolarem, który po spadku do końca roku później powinien umocnić się zarówno do euro, jak i do złotego.