Złoty straci na wyborach

Mateusz Adamkiewicz, analityk rynków finansowych HFT Brokers
21-10-2015, 22:00

Wybory parlamentarne najprawdopodobniej będą miały największy wpływ na rynek finansowy w najnowszej historii Polski.

Warto podkreślić, że w dłuższej perspektywie kurs złotego jest niezależny od sytuacji gospodarczej w Polsce i tym bardziej od polskiej polityki. Złoty jest zbyt małą walutą w skali świata, żeby poruszać się samodzielnie, i dlatego reaguje podobnie jak pozostałe waluty krajów wschodzących. Notowania rodzimej waluty w kolejnych miesiącach będą więc zależeć przede wszystkim od decyzji władz monetarnych Stanów Zjednoczonych i rozwoju sytuacji w Chinach. Na razie oba czynniki powodują, że o większy optymizm, jeżeli chodzi o polską walutę, jest trudno i złoty raczej powinien tracić względem dolara i funta oraz być stabilnym względem euro i franka.

Zupełnie inną kwestią jest reakcja krótkoterminowa, którą będziemy mogli obserwować w poniedziałek po ogłoszeniu exit polls. Festiwal obietnic przedwyborczych był w tym roku wyjątkowy i wszystkie partie złożyły wyborcom wiele kosztownych propozycji. Wygrana partii, która obecnie prowadzi we wszystkich sondażach, wcale nie musi oznaczać wyprzedaży złotego, ponieważ rynek od dawna miał czas na zdyskontowanie takiego rozwoju wypadków. Gorszym scenariuszem dla złotego może być rozdrobniony Sejm, na co są w tym roku bardzo duże szanse. Scenariusz, w którym do parlamentu dostaje się nawet 7 partii, wcale nie jest wykluczony, a to oznacza, że utworzenie rządu będzie wyjątkowo trudne.

Jeżeli sondaże przedwyborcze nie mylą się w sposób drastyczny (dużo większy niż podczas wyborów prezydenckich), to dla złotego w zasadzie nie ma pozytywnego scenariusza. Trudno, żeby rynek reagował z dużym optymizmem na wybór partii, która chce dużo wydawać i mało oszczędzać, ale jeszcze gorsza będzie sytuacja, kiedy utworzenie rządu będzie w praktyce niemożliwe. Najlepszym rozwiązaniem byłby wynik umożliwiający utworzenie koalicji dużej partii z partią o wolnorynkowych poglądach. Polska potrzebuje poważnych reform gospodarczych, aby zyskiwać w oczach globalnych inwestorów i żeby stać się prawdziwą zieloną wyspą — tym razem już na trwałe. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Adamkiewicz, analityk rynków finansowych HFT Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złoty straci na wyborach