O godz. 9.39 kurs EUR/PLN spadał o 0,58 proc. do 4,5943 zł. W dwa dni spadek sięga około 8 groszy.
Wczoraj impulsem do umocnienia złotego stały się doniesienia o posuwaniu się naprzód trudnych negocjacji na linii Komisja Europejska-Polska w sprawie środków z Funduszu Odbudowy.
Do tego doszła pierwsza od 20 maja 2020 r. operacja dostrajająca, przeprowadzona przez NBP i dotycząca sprzedaży bonów dwudniowych za 7,16 mld zł.
Ponadto w kolejnym wywiadzie prezes NBP Adam Glapiński zaostrzył ton i podkreślił, że “zmienia retorykę”.
“Inflacja nie jest przejściowa, inflacja jest uciążliwa. Będziemy się starali ją sprowadzić do minimalnych poziomów, ale nie kosztem dużego bezrobocia” - podkreślił dodając, że istnieje przestrzeń do wzrostu stóp procentowych.
Dziś węgierski bank centralny podniósł po raz kolejny stopę depozytową (o 20 pkt baz.).
🇵🇱 Złoty dalej się umacnia (poniżej 4,60). Jedziemy na tym samym wózku co forint. pic.twitter.com/LSxWMErhnT
— mBank Research (@mbank_research) December 2, 2021
