Złoty ucieka znad krawędzi

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 30-01-2009, 16:56

Piątek to drugi kolejny dzień silnego osłabienia złotego – ruchu, który całkowicie zniwelował umocnienie z pierwszej części tygodnia. To efekt ponownego pogorszenia się nastrojów na zagranicznych rynkach – zarówno spadków cen akcji, jak i umocnienia dolara względem euro.

To sprawiło, że dziś w pewnym momencie notowania EURPLN wzrosły do poziomu 4,47, zaś USDPLN powyżej 3,48. Co więcej, po raz pierwszy od 2004 roku za franka trzeba było płacić ponad 3 złote.

Ratunkiem dla rynku złotego okazały się dane odnośnie do amerykańskiego PKB, który w czwartym kwartale skurczył się mniej niż oczekiwano, bo o 3,8%. Mimo, iż struktura produktu krajowego nie była specjalnie korzystna, dane przynajmniej chwilowo poprawiły nastroje na rynku i być może uchroniły rynek złotego przed jeszcze większą wyprzedażą.

Złoty być może odrobiłby więcej strat gdyby nie słabsze dane o nastrojach gospodarstw domowych w USA, które poznaliśmy na koniec tygodnia, a także słabsze wyniki firmy Procter&Gamble. Na koniec tygodnia euro kosztuje 4,45 złotego, dolar 3,47 złotego, zaś frank 2,98 złotego.

Przemysław Kwiecień
Autor jest głównym ekonomistą X-Trade Brokers Dom Maklerski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane