Złoty umacnia się

Adam Zadrożny , Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A
opublikowano: 2014-12-29 09:25

Poprzedni, świąteczny tydzień na głównych parach walutowych zakończył się spokojnie. Było to wynikiem m.in. braku impulsów, które mogły być wywołane przez dane fundamentalne.

W zasadzie ważne informacje były ujawniane tylko w Japonii. W piątek ogłoszono, że wydatki gospodarstw domowych spadły w ciągu roku o 2.5%, podczas gdy spodziewano się zmniejszenia o 3.5%. W poprzednim miesiącu wartość ta wyniosła -4.0%. Od dołka utworzonego w czerwcu wskaźnik ten systematycznie się poprawia, co może być znakiem podpowiadającym o zbliżającym się momencie pojawienia się pewnej presji inflacyjnej. Jak na razie piątkowe dane o inflacji konsumenckiej w Japonii jako całości, jak i CPI bazowe w samym rejonie Tokio, nie potwierdzają tego. Pierwsza wyniosła 2.4% w skali roku, a druga 2.3%. Dodatkowo sprzedaż detaliczna wzrosła tylko o 0.4%, podczas gdy rynki oczekiwały 1.2%. Ogólny obraz jena popsuł odczyt rocznej zmiany średnich zarobków. Wyniósł on -1.5%, co jest najgorszym wynikiem od początku 2010r.

Stagnacja była widoczna również na rynku akcji, a także surowców. Zarówno ropa WTI jak i brent utrzymują się ponad poziomami dołków utworzonych w połowie grudnia. Na uwagę zasługuje dzisiejszy swing na rynku miedzi. W nocy został przebity dołek z 1.12.2014r. po czym byliśmy światkami zdecydowanego zanegowania tego ruchu. Może to wskazywać na strefę popytu, która uaktywnia się w tamtym rejonie. Mogłoby to być sygnałem pokazującym, że na rynku miedzi może pojawić się korekta ostatnich spadków.

Warto również zwrócić uwagę na rynek PLN. Polski złoty ostatnio mocno tracił na wartości w związku z niepokojami wywołanymi działaniami Rosji. Negatywne nastawienie do PLN w połączeniu z brakiem płynności spowodowało w piątek silną przecenę naszej waluty. Dolar amerykański znalazł się najwyżej od kwietnia 2009r., a EUR oraz CHF od czerwca 2012r. Na chwilę obecną wraz z zauważalnym wzrostem płynności, dynamiczny spadek PLN z końca poprzedniego tygodnia jest negowany. Gdyby jednak rynek sam nie był w stanie zniwelować ostatniej deprecjacji złotego, NBP mogłoby zainterweniować na rynku walutowym.

Sytuacja techniczna na wykresie tygodniowym USDPLN daje pewną nadzieję na umocnienie się naszej waluty. Odbicie się od oporu 3.6036, który dopowiada szczytowi z czerwca 2012r. może wróżyć większy spadek omawianej pary walutowej. Jednak by można było mówić o bardziej wiarygodnym sygnale na USDPLN, niedźwiedzie musiałyby zanegować całą świeczkę z poprzedniego tygodnia.

 

Możesz zainteresować się również: