Afera HRE Investments: do Michała Sapoty w areszcie dołączyła dyrektor sprzedaży mieszkań

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2026-03-03 13:57

Zdaniem prokuratury Marta O., dyrektor sprzedaży HREIT, a prywatnie partnerka Michała Sapoty, wspólnie i w porozumieniu z nim oszukała 683 nabywców mieszkań w inwestycjach grupy HRE na ponad 142 mln zł. Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- kim jest Marta O. - druga osoba, która została aresztowana w głośnej aferze grupy HRE Investments

- jaką rolę zdaniem prokuratury odegrała ona w oszustwie deweloperskim na kwotę 142 mln zł, i co łączy ją z szefem grupy HRE, Michałem Sapotą

- co działo się na budowie w Gliwicach kilka tygodni temu, gdzie Marta O. pojawiła się jako pełnomocnik Michała Sapoty

- i jakie kontrowersje wzbudziły umowy deweloperskie podpisywane przez bliskich współpracowników Michała Sapoty tuż przed zmianami w przepisach

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Michał Sapota, twórca i największy wspólnik grupy dewelopersko-inwestycyjnej HRE Investments, już od prawie pół roku przebywa w areszcie tymczasowym w związku z zarzutami oszustwa na kwotę 342 mln zł na szkodę dwóch grup klientów HRE: inwestorów i nabywców mieszkań.

Zarzuty oszustwa na szkodę nabywców mieszkań

Tymczasem PB dowiedział się, że od kilku dni za kratkami znajduje się też Marta O., dyrektor sprzedaży mieszkań w HREIT, kluczowej spółce w grupie HRE, a jednocześnie partnerka życiowa Michała Sapoty i jego pełnomocniczka już po tym, jak wylądował w areszcie.

Z naszych informacji wynika, że Marta O. została zatrzymana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi w środę, 25 lutego 2026 r., i jeszcze tego samego dnia usłyszała zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu z Michałem Sapotą (zgadza się na podawanie pełnych danych osobowych) w jednym z dwóch głównych wątków śledztwa, czyli deweloperskim (drugi to inwestorski).

W wątku tym zarzut dla szefa HREIT oraz jego bliskiej współpracowniczki i partnerki obejmuje w sumie 683 osoby, które miały zostać oszukane na łącznie ponad 142 mln zł. Przestępstwo, według śledczych, miało polegać na "podawaniu nieprawdziwych informacji i danych zawartych w prospektach informacyjnych", a także "kierowaniu nieprawdziwych zapewnień i informacji co do stanu i możliwości wykonania inwestycji".

Potwierdzenie z prokuratury

Niedługo po publikacji PB oficjalny komunikat w sprawie wydała łódzka prokuratura, potwierdzając nasze informacje i precyzując, że Marcie O. zarzucono popełnienie 12 oszustw na szkodę nabywców lokali, za co grozi jej - podobnie jak Michałowi Sapocie - kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. Zarzuty obejmują następujące inwestycje deweloperskie grupy HRE: „Łozowa 48” „Tuwima Sky”, „Resovia Sky”, „Pachońskiego Sky”,„Apartamenty Dąbrowskiego”, „Sosnowiec Ostrogórska”, „Tuwima Gardens”, „Wrocław Bieńkowice”, „Apartamenty Kościuszki”, „Apartamenty Parkova”, „Warszawska W3” i „Apartamenty Merliniego”.

Łódzcy śledczy podkreślają przy tym, że już przedstawiony zarzut oszustwa "nie wyczerpuje całości badanych wątków", "nie uwzględnia jeszcze wszystkich pokrzywdzonych" i "będzie sukcesywnie uzupełniany na dalszych etapach śledztwa". I dodają, że "sprawa ma charakter rozwojowy" i "w najbliższym czasie nie jest wykluczone przeprowadzenie dalszych czynności osobowych".

Sąd przychylił się do wniosku o areszt

W prospektach inwestycyjnych grupy HRE Marta O. była wymieniana jako jedna z kluczowych osób „zespołu odpowiedzialnego za realizowane projekty deweloperskie”. W materiałach tych można było przeczytać m.in., że cechuje ją „doskonała znajomość technik sprzedaży, negocjacji, nawiązywania i utrzymania pozytywnych relacji”, a także „doświadczenie zdobyte podczas realizacji strategii sprzedażowych w największych firmach deweloperskich”.

Łódzka prokuratura jej rolę oceniła inaczej. Zdaniem śledczych Marta O., jako dyrektor sprzedaży w HREIT, zapracowała na zarzut oszustwa, gdyż nadzorowała sprzedaż lokali mieszkalnych w mocno opóźnionych projektach deweloperskich, realizowanych (a często raczej nierealizowanych) przez spółki celowe z grupy HRE.

Z informacji PB wynika przy tym, że Marta O. w trakcie przesłuchania nie przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Po zakończeniu czynności prokuratura wystąpiła o zastosowanie wobec dyrektorki trzymiesięcznego aresztu tymczasowego i 27 lutego 2026 r. łódzki sąd rejonowy przychylił się do tego wniosku.

- Podstawą tej decyzji było uwzględnienie wniosku prokuratora i konstatacja wynikająca z zebranych dowodów, że w sprawie istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że podejrzana dopuściła się wszystkich zarzuconych jej 12 czynów. Zarówno ich kwalifikacja prawna, jak i okoliczności faktyczne wskazują na realną możliwość wymierzenia podejrzanej surowej kary pozbawienia wolności. Może to ją skłaniać do utrudniania postępowania karnego i dlatego jedynym środkiem, który może to postępowanie prawidłowo zabezpieczyć, było zastosowanie tymczasowego aresztowania - tłumaczy sędzia Grzegorz Gała, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Łodzi.

I dodaje, że postanowienie nie jest prawomocne i może zostać zaskarżone w terminie siedmiu dni do łódzkiego sądu okręgowego.

Umowy deweloperskie tuż przed zmianami przepisów

Pierwszy raz szum wokół Marty O. zrobił się na początku 2025 r., kiedy wierzyciele HREIT w księgach wieczystych poszczególnych nieruchomości grupy HRE odkryli ponad 100 roszczeń z umów deweloperskich, podpisanych przez spółki z grupy z kilkoma podwładnymi i bliskimi współpracowniczkami Michała Sapoty, wśród nich właśnie Martą O.

W lutym 2025 r. pytaliśmy o to Michała Sapotę, bo część wierzycieli grupy HRE podnosiła, że te transakcje mogły nosić znamiona przestępstw działania na ich szkodę. Szef HREIT tłumaczył, że Marta O. i inne jego współpracowniczki wcale nie zakupiły mieszkań, a z tytułu ich umów deweloperskich nie doszło do żadnych przelewów czy rozliczeń. Stanowczo zaprzeczał też „insynuacjom”, jakoby transakcje te wiązały się z działaniem na szkodę wierzycieli.

Co ciekawe, wpisy tych roszczeń następowały w dwóch terminach: czerwcu 2022 r. i czerwcu 2024 r., czyli tuż przed wejściem w życie kolejnych wersji ustaw deweloperskich. To dlatego inwestorzy grupy HRE i nabywcy mieszkań są przekonani, że celem tych umów było to, by poszczególne inwestycje nie były objęte bardziej restrykcyjnymi (dla deweloperów), lecz korzystniejszymi (dla nabywców) zapisami prawnymi.

Wizyta na budowie i interwencja policji

Kolejny raz o Marcie O. zrobiło się głośno całkiem niedawno w związku z jedną z inwestycji grupy HRE: „Apartamenty Dąbrowskiego” w Gliwicach (w jej wypadku zdaniem prokuratury zostało oszukanych 44 nabywców lokali na prawie 7,7 mln zł).

Jeden z wierzycieli spółki Dąbrowskiego 8, odpowiedzialnej za gliwicki projekt, złożył wniosek o jej upadłość. I 28 stycznia 2026 r. sąd wyznaczył na tymczasowego nadzorcę sądowego (TNS) Dąbrowskiego 8 Marcina Kubiczka, który równocześnie jest prezesem firmy RZMK Restructuring, będącej zarządcą przymusowym HREIT i BDC Development, dwóch kluczowych spółek w grupie HRE.

13 lutego 2026 r. Marcin Kubiczek wniósł do gliwickiego sądu, by zmienił formę zabezpieczenia majątku spółki Dąbrowskiego 8 z TNS na mającego znacznie większe uprawnienia zarządcę przymusowego. A to głównie dlatego, że prezes spółki Michał Sapota przebywa w areszcie, co uniemożliwia współpracę z TNS.

W piśmie pojawiła się też informacja o tym, że 6 lutego 2026 r. na terenie inwestycji Dąbrowskiego 8 w Gliwicach pełnomocnicy ujawnili, że jest otwarta brama wjazdu na budowę, a osoby, które nie posiadały żadnych oznaczeń, ładowały elementy stalowe oraz innego rodzaju materiały budowlane na naczepę swojego pojazdu.

Na miejscu pojawił się patrol policji, a niewiele później też… Marta O, która według relacji Marcina Kubiczka – zaparkowała „na całym chodniku znajdującym się przy ulicy Dąbrowskiego w Gliwicach” swój pojazd Land Rover Discovery i będąc w czapce z napisem „bandit”, wymachiwała pełnomocnictwem udzielonym jej przez Michała Sapotę.

Zawiadomienie do prokuratury i dementi

Kilka dni później biuro prasowe HREIT przesłało mediom, w tym PB, aż trzy mejle z komunikatami prasowymi. Pojawiła się w nich informacja o złożeniu w prokuraturze zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez TNS Dąbrowskiego 8. Zdaniem HREIT Marcin Kubiczek miał „działać na szkodę firmy, bo doprowadził do faktycznego wstrzymania prac przy inwestycji Apartamenty Dąbrowskiego 8 w Gliwicach, m.in. poprzez przejęcie terenu budowy, zabezpieczenie bram wjazdowych kłódkami oraz usunięcie pracowników wykonawcy”.

Tymczasem sam Marcin Kubiczek stanowczo zaprzecza tym twierdzeniom i podtrzymuje to, co napisał do sądu, a także wniosek o ustanowienie dla spółki Dąbrowskiego 8 zarządcy przymusowego w miejsce TNS.

Możesz zainteresować się również: