Nabywcy mieszkań w opóźnionych budowach grupy HRE chcą je dokończyć. Warunek: sanacja spółek celowych

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2026-02-22 09:00
zaktualizowano: 2026-02-22 13:00

Sądy otworzyły restrukturyzację w dwóch spółkach aresztowanego Michała Sapoty: Trust X z Łodzi i Warszawska 1 z Nowego Dworu Mazowieckiego. Wnioski nabywców lokali dotyczące kolejnych firm deweloperskich czekają na rozpoznanie. HREIT, kluczowa spółka w grupie HRE, próbuje się pod ten proces podczepić, by uzasadnić celowość własnej restrukturyzacji.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- co dzieje się w głośnej sprawie HRE Investments, porównywanej do afer Amber Gold i Getbacku

- dlaczego część poszkodowanych nabywców mieszkań walczy o dokończenie budów za pomocą wniosków o sanację poszczególnych spółek celowych z grupy HRE, a inni uważają, że lepsza będzie ich upadłość

- kto przejął stery w dwóch spółkach, w przypadku których sądy z Łodzi i Warszawy już ogłosiły sanację, i jak chce dokończyć opóźnione inwestycje

- i w jaki sposób decyzje sądów o sanacji próbuje na swoją korzyść wykorzystywać grupa HRE, której twórca i prezes Michał Sapota przebywa w areszcie?

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sprawa HRE Investments, nie bez powodu porównywana skalą do afer Amber Gold i GetBacku, wciąż czeka na rozstrzygnięcia. Michał Sapota, prezes i założyciel grupy dewelopersko-inwestycyjnej, od ponad pięciu miesięcy przebywa w areszcie. Jest podejrzany o oszukanie inwestorów i nabywców mieszkań na ponad 342 mln zł. A stołeczny sąd wciąż zastanawia się, czy ogłosić upadłość dwóch kluczowych spółek w grupie, HREIT i BDC Development, czy też dać im drugą szansę na restrukturyzację, w formie sanacji, po tym jak przyspieszone postępowania układowe obu firm zakończyły się klapą, czyli prawomocnymi umorzeniami.

Zarządca w dwóch spółkach preferuje sanacje

Nabywcy mieszkań w gigantycznie opóźnionych i często porzuconych budynkach biorą sprawy w swoje ręce i występują o sanację w spółkach celowych, odpowiedzialnych za poszczególne projekty deweloperskie. W dwóch firmach, Trust X i Warszawska 1, sądy z Łodzi i Warszawy już otworzyły postępowania sanacyjne. Zarządcą w przypadku obu spółek została ta sama łódzka doradczyni restrukturyzacyjna, Katarzyna Łęgowska-Łęcka.

- Dzięki sanacji dokończone zostaną mocno opóźnione, ale i zaawansowane budowy dwóch projektów: Tuwima Gardens w Łodzi i Warszawska Sky 1 w Nowym Dworze Mazowieckim. Setki osób wreszcie będą mogły wprowadzić się do swoich mieszkań. W przypadku drugiej inwestycji uda się też wygenerować sporą nadwyżkę, która będzie mogła pójść na zaspokojenie innych wierzycieli grupy HRE, w tym inwestorów – mówi Katarzyna Łęgowska-Łęcka.

Jej zdaniem w przypadku spółek celowych z grupy HRE realizujących projekty deweloperskie to właśnie sanacja powinna być rozpatrywana jako priorytetowy scenariusz.

- Nabywcy mieszkań, czemu nie można się dziwić, nie mają za grosz zaufania do Michała Sapoty i jego ludzi i dlatego występują o sanację, w której władzę nad spółkami przejmuje niezależny zarządca. To on może doprowadzić budowy do końca, jednocześnie dbając o maksymalizację zaspokojenia innych wierzycieli. Rozwiązanie polegające na upadłości i sprzedaży poszczególnych projektów innym deweloperom wydaje się dużo mniej korzystne dla wszystkich zainteresowanych – ocenia Katarzyna Łęgowska-Łęcka.

SYTUACJA GORSZA: TRUST X, ŁÓDŹ
SYTUACJA GORSZA: TRUST X, ŁÓDŹ
Pierwszy etap inwestycji Tuwima Gardens, czyli dwa bloki z łącznie 165 mieszkaniami, z których tylko kilka pozostało do sprzedaży. Budowa zrealizowana w ponad 80 proc., wymaga podłączenia mediów. Na przedstawienie planu restrukturyzacyjnego zarządca potrzebuje kilku miesięcy. Powód to fiasko rozmów z łódzkim deweloperem Budomal 360, którego oferta dokończenia budowy była na tyle droga, że nabywcy mieszkań musieliby dopłacać po ponad 3 tys. zł do metra kwadratowego. Tymczasem Katarzyna Łęgowska-Łęcka chce, by te dopłaty sięgnęły maksymalnie 1,3 tys. zł za mkw., z czego niecałe 200 zł ma pójść na koszty postępowania sanacyjnego. Kasa Trust X jest bowiem pusta, na tyle, że nabywcy mieszkań od miesięcy pokrywają nawet koszty zabezpieczenia nieruchomości przez firmę ochroniarską (po tym, jak w styczniu 2025 r. budowa została porzucona, w maju 2025 r. doszło do kradzieży materiałów budowlanych, kabli i urządzeń, a podziemny parking został zalany). Głównym problemem jest budowa drogi dojazdowej – sprawa wymaga stworzenia projektu zamiennego i dogadania się z miastem. Na dokończenie budowy potrzebne są co najmniej dwa lata. Wiadomo też, że projekt nie wygeneruje żadnych nadwyżek dla innych wierzycieli grupy HRE. Przeciwnie, nawet wierzyciele Trust X mogą obejść się smakiem. Wysokość wierzytelności wymagalnych, ustalona przez zarządcę to aż 44,6 mln zł. A Trust X twierdzi, że posiada jeszcze 40 mln zł zobowiązań wobec spółek powiązanych z tytułu usług budowlanych, za które nie otrzymał faktur.
FOT. Radosław Jóźwiak

Dłuższa lista chętnych na restrukturyzację

Katarzyna Łęgowska-Łęcka w sprawie HRE pojawiła się w czerwcu 2025 r., gdy została tymczasowym nadzorcą sądowym (TNS) w postępowaniu o ogłoszenie sanacji Trust X. Nabywcy mieszkań w Tuwima Gardens szybko znaleźli z nią wspólny język, a kiedy informacja ta dotarła do będących w podobnej sytuacji nabywców lokali w Warszawska Sky 1, i oni zdecydowali, że chcą robić sanację z łódzką doradczynią restrukturyzacyjną. Dziś Katarzyna Łęgowska-Łęcka jest nie tylko zarządcą sanacyjnym w Trust X i Warszawska 1, ale od niedawna też TNS w postępowaniu o ogłoszenie sanacji kolejnej łódzkiej spółki z grupy HRE - Łozowa 48. A część nabywców mieszkań chce, by prowadziła też sanację również w nowodworskich spółkach Złota 1 i Aurent, opolskiej Apartamenty Barona i wrocławskiej Wrocław Zacharzyce. W każdej z nich, na wniosek nabywców lokali, toczą się postępowania o ogłoszenie sanacji, a w przypadku spółek Złota 1 i Apartamenty Barona (AB) sądy niedawno wyznaczyły już TNS. Zostali nimi inni doradcy restrukturyzacyjni Michał Węgliński i Adrian Dzwonek.

Licytacja komornicza zawieszona w ostatniej chwili

W przypadku Apartamentów Barona nabywcy mieszkań złożyli wniosek o sanację m.in. ze względu na egzekucję komorniczą prowadzoną na rzecz... jednego z nabywców mieszkań, który wypowiedział umowę deweloperską i dochodzi zwrotu pieniędzy. Licytacja opolskiej nieruchomości miała ruszyć 18 lutego 2026 r., ale w ostatniej chwili sąd restrukturyzacyjny ją zawiesił.

Wystąpili o to nabywcy mieszkań, a ich wniosek poparli pełnomocnicy spółki AB, wciąż formalnie kierowanej (zresztą jak wiele innych z grupy HRE) przez aresztowanego Michała Sapotę. Przeciwko zawieszeniu egzekucji był natomiast TNS Adrian Dzwonek, a to dlatego, że jak tłumaczy: argumentacja AB była ogólnikowa i nawet nie uprawdopodobniała okoliczności uzasadniających wniosek.

- To nie znaczy jednak, że już definitywnie nie widzę możliwości sanacji AB. Swoje stanowisko zawrę w sprawozdaniu, które mam złożyć w sądzie do 4 marca 2026 r. Sytuacja każdej ze spółek z grupy HRE powinna być rozpatrywana oddzielnie, w zależności od takich czynników jak zaawansowanie budowy, procent sprzedanych mieszkań, dostępność wykonawców robót i to, czy w poszczególnych inwestycjach uda się zabezpieczyć finansowanie na ich dokończenie. To wszystko będzie też decydować o moim stanowisku w przypadku AB. Natomiast ostateczną decyzję podejmie sąd – mówi Adrian Dzwonek.

Niektórzy nabywcy mieszkań wolą upadłość

Niektórzy nabywcy mieszkań w opolskich AB, ale i w innych, często ledwo co rozpoczętych inwestycjach grupy HRE, nie chcą sanacji poszczególnych spółek celowych, ale ich upadłości. Część ma dość czekania na mieszkania i liczy jedynie na zwrot wpłaconych pieniędzy, inni chcą, by to sam syndyk kończył budowę w ramach upadłości, a jeszcze inni, by znalazł dewelopera, który to zrobi.

Dla przykładu, w sąsiadującym z łódzkim Tuwima Gardens innym projekcie HRE, czyli Tuwima Sky, ponad 110 nabywców lokali sprzeciwiło się wnioskowi Michała Sapoty o otwarcie sanacji spółki Apartamenty Tuwima, a poparło wniosek o upadłość, złożony wcześniej przez największego wierzyciela spółki, czyli CVI, licząc na to, że nabywca nieruchomości doprowadzi budowę do końca, co umożliwi zaspokojenie ich roszczeń o wybudowanie mieszkań widocznych w księdze wieczystej nieruchomości. Łódzki sąd w październiku 2025 r. (decyzja uprawomocniła się w styczniu 2026 r.) odmówił otwarcia sanacji i uznał, że to upadłość AT będzie lepszym rozwiązaniem.

Jak HRE nagina rzeczywistość

Ostatnie decyzje sądów o otwarciu sanacji w Trust X i Warszawskiej 1 pełnomocnicy aresztowanego szefa HREIT wykorzystali do opublikowania komunikatów, w których nazywają obie spółki – zupełnie nie wiadomo dlaczego – kluczowymi. I próbują przekonywać, że sanacja, a nie upadłość spółek z grupy to wspólne stanowisko nabywców mieszkań, wierzycieli i spółek z grupy HRE oraz jedyna ścieżka dająca realną szansę na dokończenie projektów i ochronę interesów wszystkich stron.

Tradycyjnie przy tym pełnomocnicy krytykują też Marcina Kubiczka, prezesa spółki RZMK Restructuring, będącej zarządcą przymusowym HREIT i BDC Development (faktycznie kluczowych spółek w grupie) – za to, że ma odmienne zdanie i dąży do upadłości firm z grupy HRE, która ma prowadzić do zamrożenia budów i wyprzedaży majątku poniżej jego wartości.

Tyle że jak już wspomnieliśmy, wśród pokrzywdzonych nabywców mieszkań (prokuratura szacuje ich liczbę na około 1,8 tys. osób) trwa spór – dobrze widoczny choćby na internetowych grupach – o to, czy lepsza jest restrukturyzacja czy upadłość. A uczestniczą w nim nie tylko nabywcy mieszkań, ale i przedstawiciele znacznie jeszcze szerszego grona poszkodowanych inwestorów (ich łączną liczbę śledczy szacują na około 5 tys. osób).

Co więcej, spółki z grupy HRE pod kierownictwem Michała Sapoty jeszcze kilka miesięcy temu wcale nie popierały wniosków nabywców mieszkań o sanację poszczególnych spółek lub wręcz sprzeciwiały się im (było tak choćby w przypadku Trust X), a jeśli same takie wnioski składały, to – jak w Apartamentach Tuwima – dopiero w reakcji na wcześniejszy wniosek o upadłość.

Wszystko zmieniło się mniej więcej w momencie, gdy twórca grupy HRE trafił do aresztu. Nawet jednak i obecnie zdarza się, że choć pełnomocnicy Michała Sapoty popierają wnioski o sanację, to jednak chcą, by nie odbierać mu zarządu i nie przekazywać decyzji w ręce niezależnego zarządcy. A tego domagają się nabywcy mieszkań.

Odmienne zdania co do przyczyn opóźnień i finansowych kłopotów

Niewiele śladów rzekomego wspólnego stanowiska spółek z grupy HRE i ich wierzycieli znaleźliśmy też w dokumentach sanacyjnych Trust X i Warszawska 1. Rekomendowana przez nabywców mieszkań zarządca Katarzyna Łęgowska-Łęcka wprost stwierdza, że w wielu kwestiach opinie jej i pełnomocników grupy HRE się różnią. Chodzi choćby o przyczyny trudnej sytuacji obu firm i opóźnień w realizacji ich inwestycji (w obu przypadkach mieszkania miały być oddane pierwotnie w… 2023 r.).

Według pełnomocników Michała Sapoty odpowiadają za to czynniki zewnętrzne: m.in. pandemia, wojna w Ukrainie czy inflacja, a także nierzetelni wykonawcy robót budowlanych i gestorzy mediów.

Katarzyna Łęgowska-Łęcka z kolei podkreśla nietransparentne rozliczanie kosztów w ramach grupy HRE, brak analiz płynności, sprzedaż mieszkań po zbyt niskich, nierynkowych cenach, niezgodności w księgach rachunkowych, wysokie koszty finansowe i zarządzania projektem, a także prowadzenie budów niezależnie od problemów z dostępem do drogi publicznej (w przypadku Łodzi) czy mediów (w przypadku Nowego Dworu Mazowieckiego).

Możesz zainteresować się również: