Wczoraj złoty mocno się rozchwiał. Najpierw dość wyraźnie zyskiwał na wartości do euro i dolara, ale po południu amerykańska waluta odrabiała. Od inwestorów bardziej zdecydowani są ekonomiści ankietowani przez „PB”. Co może być trochę zaskakujące — większość z nich oczekuje lekkiego osłabienia polskiej waluty. Z mediany prognoz dwunastu specja- listów wynika, że na koniec czerwca kurs euro wynosić będzie 3,39 zł (wczoraj niespełna 3,37 zł), do- lara 2,18 zł (mniej więcej tyle, ile wczoraj), a noto- wania franka szwajcarskie- go wzrosną o 3 grosze, do 2,11 zł.
Handlowy pesymizm
Niektóre prognozy mówią wręcz o skokowym osłabieniu złotego. Piotr Kalisz z Banku Handlowego obstawia wzrost kursu euro aż do 3,56 zł. Byłoby to najwięcej od trzech miesięcy. Powód — sezon wypłaty dywidend. Inni analitycy nie spodziewają się aż tak znacznego wpływu tego czynnika na notowania złotego. I chyba mogą mieć rację. Odważne i różniące się od konsensusu prognozy analityków Banku Handlowego w ostatnich kilkunastu miesiącach zwykle się jednak nie sprawdzały. Instytucja jest na ostatnim miejscu w rankingu typujących „PB”.
Osłabienia złotego — ale w mniejszej skali — spodziewa się też Marek Rogalski, lider zestawienia „PB”. Uważa on, że w naj-bliższych tygodniach sto- sunkowo najlepiej radzić będzie sobie dolar. Jego zdaniem, będzie to wynik słabszych danych z realnej sfe- ry europejskiej gospodarki, które będą przybliżać perspektywę cięcia stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny.
— Nieprędko do niej dojdzie, bo taki ruch będzie blokować utrzymująca się wysoka inflacja. Ale nieraz rynkom wystarcza tylko pretekst do pewnych de- cyzji. Dodatkowo są szan- se na nieco lepsze sygnały zza oceanu, które utwier- dzą inwestorów w przekonaniu, że drugie półrocze może przynieść pewną poprawę, dzieki czemu stopy procentowe mogłyby wzrosnąć o 25 pkt baz., do 2,25 proc. Nie uważam, że tak się faktycznie stanie, ale znów wystarczy to jako pretekst — uważa Marek Rogalski.
Stabilizacja po spadkach
Marcin Mróz z Fortis Bank Polska, który w maju „przestrzelił” prognozę kursów trzech walut zaledwie o 1 grosz, spodziewa się, że na koniec miesiąca notowania złotego będą zbliżone do obecnych. Ekonomista przewiduje jednak, że po drodze czekają nas spadki kursu złotego.
Optymistą pozostaje Piotr Popławski z BGŻ. Jego zdaniem, dla rynków naj-ważniejsze będzie to, jaki wydźwięk mieć będzie projekcja inflacyjna dla strefy euro.
— Prawdopodobnie okaże się ona wysoka, co sprawi, że utrzymają się oczekiwa-nia na podwyżki stóp procentowych w strefie euro i dojdzie do umocnienia wspólnej waluty — uważa Piotr Popławski.
Jego zdaniem, euro wzmocni się raczej w stosunku do dolara niż złotego. W czerwcu Rada Polityki Pieniężnej zapewne podniesie stopy procentowe. Według ocen fachowców, NBP w projekcji inflacyjnej w tym miesiącu założy wyższy wzrost cen. To powinno wzmóc spekulacje na temat kolejnych podwyżek ceny pieniądza.
— Rosnący dysparytet stóp (różnica w oprocentowaniu aktywów, denominowanych w złotym wobec tych, wyrażonych w dolarze czy euro — przyp. red.) sprzyjać będzie dalszemu umocnieniu złotego wobec głównych walut — ocenia Piotr Popławski.
Jego zdaniem, na koniec miesiąca kurs euro spadnie do 3,35 zł.
RANKING
1. Marek Rogalski, FIT Dom Maklerski
2. Jarosław Janecki, Societe Generale
3. Marcin Mróz, Fortis Bank Polska
4. Ernest Pytlarczyk, BRE Bank
5. Marcin Grotek, Raiffeisen Bank Polska
Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.
Więcej na ten temat w środowym Pulsie Biznesu.
Kamil Zatoński, [email protected]