Złoty w kwietniu będzie stabilny

Kamil Zatoński
opublikowano: 2010-04-02 07:15

Za euro za miesiąc zapłacimy 3,86 zł, za franka szwajcarskiego 2,87 zł, a za dolara 2,69 zł - prognozują analitycy ankietowani przez "PB"

Wyraźny wzrost naszej waluty przewiduje tylko Ernest Pytlarczyk z BRE Banku, lider naszego rankingu.

Złoty zyskuje z tygodnia na tydzień, ale analitycy ankietowani przez "PB" nie wierzą w jego dalsze umocnienie. Przynajmniej w kwietniu, bo według mediany prognoz dwunastu specjalistów na koniec miesiąca za euro trzeba będzie zapłacić 3,86 zł. To dokładnie tyle samo, co ostatniego dnia marca i ledwie 1 grosz więcej niż wczoraj. Istotnych zmian nie należy się też spodziewać w notowaniach dolara i franka szwajcarskiego, które za miesiąc mają kosztować — odpowiednio — 2,87 i 2,69 zł.

Prognozy ekonomistów są tym razem wyjątkowo zbieżne. Różnica między najniższą a najwyższą prognozą kursu euro to zaledwie 10 groszy. Bez najbardziej optymistycznej prognozy Ernesta Pytlarczyka z BRE Banku (przewiduje on spadek EUR/PLN do 3,78 zł), przedział, w którym zawierają się prognozy kursu wspólnej waluty, jest nawet węższy i wynosi 6 groszy.

Ernest Pytlarczyk, lider rankingu "PB", przewiduje znaczne osłabienie euro nie tylko do złotego, ale też do dolara. Jego zdaniem, notowania EUR/USD spadną do 1,30. Wczoraj sięgały 1,35. W złotówkach euro ma kosztować natomiast 3,78.

— Naszą walutę powinny wspierać w najbliższym okresie lepsze dane makroekonomiczne oraz napływ kapitału zagranicznego, co wiązać możemy z zaplanowanymi na kolejne miesiące emisjami na polskim rynku kapitałowym — mówi Ernest Pytlarczyk.

Na ten ostatni czynnik zwracają uwagę też inni analitycy.