Kurs EUR/USD zniżkował do 1,3690. W ostatnich miesiącach indeksy PMI wskazywały na dość powolny, lecz stopniowy wzrost gospodarczy. Wczorajsze dane dotyczące przemysłu wskazały na wyhamowanie koniunktury i potwierdziły opublikowany poprzedniego dnia niespodziewany i stosunkowo silny spadek indeksu nastrojów wśród niemieckich specjalistów z branży finansowej. Dodatkowo presję na spadki EUR/USD nakłada treść protokołu z ostatniego posiedzenia władz monetarnych USA. Mimo ostatnich słabszych danych ze Stanów Zjednoczonych nie pojawiły się w nim w zasadzie żadne oznaki niechęci decydentów do dalszego ograniczania programu skupu aktywów.
Kolejny dzień na wartości traciła polska waluta. Kurs EUR/PLN wzrósł maksymalnie do 4,1840, a USD/PLN do 3,0550. Po zaognieniu konfliktu na Ukrainie i kolejnym spadku indeksu PMI dla Chińskiego przemysłu (te same wydarzenia obok dewaluacji argentyńskiego peso stały za około dziesięciogroszowym osłabieniem złotego w ubiegłym miesiącu) ponownie nasiliła się presja na osłabienie walut rynków wschodzących. Od wczoraj wobec euro oraz dolara na wartości traci zdecydowana większość walut naszego regionu. Co więcej, jesteśmy zdania, że w kolejnych dniach osłabienie złotego się utrzyma. Jednak podobnie jak ostatnio, nie powinno być ono długotrwałe.