Złoty zyska do walut regionu

Umocnienie złotego do walut innych krajów regionu zapowiadają Deutsche Bank oraz Commerzbank.

W ubiegłym tygodniu złoty był najsłabszy od 16 miesięcy wobec węgierskiego forinta, a w poniedziałek kurs względem korony czeskiej próbował zejść najniżej od 2012 r. Jednak zdaniem części instytucji finansowych na wyczerpaniu jest już potencjał dalszego osłabienia złotego wobec walut regionu, po tym jak w ostatnich 12 miesiącach krajowa waluta straciła do dolara 11,1 proc. W poniedziałkowej nocie do klientów stratedzy Deutsche Banku pod kierunkiem Christiana Wietoski zalecają kupowanie złotego za koronę z 1,9-procentowym potencjałem zwyżek (w porównaniu z kursem z wtorku).

Według nich w notowaniach złotego uwzględniony jest zbyt gołębi kształt przyszłej polityki RPP, a jego długoterminowa wycena jest korzystniejsza niż w przypadku korony. Jednocześnie oczekiwania spowolnienia w Niemczech powinny relatywnie osłabiać walutę Czech, których wrażliwość na koniunkturę nad Łabą jest większa niż w przypadku Polski. Dodatkowo czeskie aktywa są mocno przeważane przez inwestorów zagranicznych, czego nie można powiedzieć o polskich, a to może wywołać odpływ kapitału znad Wełtawy w razie pogorszenia rynkowej koniunktury.

Tymczasem zdaniem Tathy Ghose z Commerzbanku uzasadnienia w fundamentach nie znajduje przedłużające się osłabienie złotego wobec forinta. Na kontynuację dotychczasowej tendencji wskazywałyby podniesienie ratingu Węgier przez agencję S&P oraz dobiegające z tamtejszego banku centralnego sygnały o zakończeniu bardzo łagodnej polityki, przy jednoczesnych zapowiedziach członków RPP, że stopy mogą pozostać rekordowo nisko jeszcze przez długi czas. Jednak to na Węgrzech realne stopy są o wiele niższe niż w Polsce, zwraca uwagę Tatha Ghose. Wszystko dlatego że dynamika cen w Polsce jest najniższa od dwóch lat, podczas gdy na Węgrzech obserwuje się już przyspieszenie inflacji bazowej.

„Nawet jeśli bank Węgier zaostrzy politykę, to prawdopodobnie nie wystarczy to, by zniwelować powiększającą się różnicę między Polską a Węgrami w realnych stopach procentowych” – pisze w nocie do klientów specjalista Commerzbanku.

Według Tathy Ghose, ekonomisty niemieckiej instytucji na rynki wschodzące, zaostrzenie polityki pieniężnej nad Balatonem skupi się na wycofaniu narzędzi łagodzenia ilościowego, a wynikający z tego wzrost realnych stóp nie przeważy wpływu różnic w inflacji. Realne stopy w Polsce pozostaną wyższe, co będzie sprzyjało osłabianiu się forinta wobec złotego i euro, przewiduje specjalista.

„Samo wrażenie, że bank Węgier zaostrzy w pewnym stopniu politykę, nie wystarczy, by forint dalej umacniał się do złotego” – wynika z noty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy