Zmiana prognoz to tylko kwestia czasu

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-05-06 00:00

Polska Miedź zarobiła już 70 proc. tego, co planowa-ła na cały rok. Jak długo utrzyma się koniunktura?

Aż 461 mln zł zarobił na czysto w pierwszym kwartale 2004 r. notowany na giełdzie KGHM Polska Miedź. To wyniki zdecydowanie lepsze od oczekiwań analityków, którzy szacowali zyski jednego z największych producentów miedzi i srebra na świecie na około 350 mln zł.

— Wyniki na poziomie operacyjnym są zgodne z oczekiwaniami. Zaskoczeniem są przychody wynikające z transakcji walutowych. To prawdopodobnie bezpośredni powód tak wysokiego zysku netto — mówi Tomasz Bardziłowski, analityk DM BZ WBK.

Spółka korzysta z bardzo dobrej koniunktury na rynku miedzi. Wzrost cen surowca nie tylko winduje obecne wyniki spółki, ale prawdopodobnie przełoży się także na weryfikację prognozy na cały rok. Wczoraj ponownie zasygnalizowano taką możliwość. Zarząd KGHM szacuje tegoroczne zyski na poziomie 652 mln zł przy przychodach 5,15 mld zł. Po pierwszym kwartale plany wykonano już w 70 proc. i 30 proc. Prognozę oparto na średniorocznej cenie miedzi na poziomie 2 tys. USD za tonę, podczas gdy średnioroczna cena z ostatnich trzech miesięcy jest o ponad 800 USD wyższa.

Podczas wczorajszej sesji akcje KGHM nie cieszyły się dużym powodzeniem. Kurs Polskiej Miedzi spadł o 0,7 proc. — do 27,70 zł. Były to najniższe notowania od początku roku. Jeszcze niedawno akcje spółki kosztowały ponad 35 zł.

— Wysokie zyski nie wpłyną na zmianę rekomendacji, która pozostanie nie zmieniona i będzie brzmiała: neutralnie. Obawiam się, że ceny metali osiągnęły już cykliczne szczyty i będą spadać. Niekorzystne sygnały płyną z Chin, które były w głównej mierze odpowiedzialne za wysokie ceny miedzi — ostrzega analityk DM BZ WBK.

Analitycy podpowiadają, że dobrą koniunkturę KGHM powinien wykorzystać głównie na redukcję kosztów, aby bez problemów przeczekać bessę na rynku metali. Innego wyjścia nie ma.