Zmiana strategii korzystna dla Orbisu

Kamil Zatoński
opublikowano: 23-05-2006, 00:00

Na wczorajszej fatalnej sesji akcje Orbisu należały do nielicznych, które utrzymywały fason przez niemal cały dzień. Trzeba jednak pamiętać, że dwie poprzednie sesje zakończyły się spadkiem łącznie o 9 proc., a wyniki firmy w pierwszym kwartale — choć lepsze od oczekiwanych — stały się jedynie okazją do realizacji zysków. Mimo to papiery największej w kraju grupy hotelowej w okresie gorszej koniunktury powinny się zachowywać lepiej od rynku.

Przy okazji prezentacji rezultatów po pierwszych trzech miesiącach roku zarząd przedstawił korektę strategii na lata 2005-09. Jednym z podstawowych punktów planu było dostosowanie hoteli do standardów grupy Accor (głównego akcjonariusza Orbisu). Zarząd zmienił jednak zdanie i teraz uznaje, że taniej jest budować nowe hotele, niż remontować stare.

Strategię zmodyfikowano więc już zaledwie w niespełna rok po opublikowaniu. Z jednej strony to dobrze, że spółka nie trzyma się jej kurczowo, z drugiej — mimo wszystko to oznaka słabości, jeśli jedno z podstawowych założeń zostaje szybko zanegowane. Według strategii na lata 2005-09 koszty modernizacji miały sięgnąć 340 mln zł, co stanowił o 45 proc. pierwotnego budżetu inwestycyjnego. W ubiegłym roku wydano na ten cel 95,2 mln zł, w pierwszym kwartale 2006 r. — 27 mln zł. Przy okazji zmodyfikowano także docelową strukturę klasy hoteli: teraz udział hoteli ekonomicznych w przychodach ma sięgnąć 55 proc., a jednostek wyższej klasy — 45 proc. Taki krok — zdaniem zarządu — został podyktowany wyższą oczekiwaną rentownością placówek z pierwszej grupy. Obydwa posunięcia wydają się dobre dla przyszłych wyników firmy.

Budowa nowych hoteli nie będzie najprawdopodobniej wymagała zakupu nowych gruntów. Powstaną one na części działek, na których stoją stare hotele należące do firmy. Operacja w dużym stopniu będzie się samofinansowała: około 10 hoteli z grupy Orbis Hotels (należy do niej 27 podmiotów) ma zostać wystawionych na sprzedaż. Przeprowadzona w ubiegłym roku sprzedaż krakowskiej Wandy okazała się bardzo korzystna: na tej transakcji spółka zarobiła brutto 17 mln zł. Także większy nacisk na jednostki o niższym standardzie może się w dłuższym terminie opłacić, bo ten segment rynku jest stosunkowo najmniej spenetrowany przez dużych graczy, coraz ostrzej konkurujących w klasie hoteli średniej i wyższej klasy.

Pozytywnie należy także ocenić tendencje w wynikach spółki. Drugi kwartał z rzędu rosła liczba sprzedanych „pokojonocy” (o 2,6 proc. rok do roku), co przy podwyżce średniej ceny za pokój o 4,3 proc. zwiększyło przeciętne przychody na jeden pokój o 14,8 proc. O 3,6 proc. wzrosła także frekwencja w hotelach grupy. Drugi kwartał również powinien przynieść poprawę, licząc rok do roku, a dodatkowo ze względu na obserwowane stopniowe osłabienie złotego nieco zelżeje presja hamująca do tej pory dynamikę przychodów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy