Gdy cztery lata temu japoński koncern Lotte przejmował Wedla od Kraft Foods (który kupił producenta ptasiego mleczka w pakiecie z Cadbury, jego poprzednim właścicielem), zapowiadał, że uczyni z polskiej firmy lidera rynku wyrobów czekoladowych w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Niespełna rok później Lotte wybrało Świdnicę jako lokalizację nowych fabryk — na początek mówiono o 200 mln zł inwestycji i 200 miejscach pracy. Do dziś fabryki nie powstały. Firma przeprowadziła natomiast zwolnienia grupowe, ostro starła się z Mondelezem (dawniej Kraft Foods), a teraz wymienia dyrektora zarządzającego.

Polak odchodzi
Stanowiska prezesa i wiceprezesów Wedla piastują Japończycy. W zarządzie, od czasu zmian własnościowych, zasiadał również Polak. Przez ostatnie dwa lata funkcję dyrektora zarządzającego sprawował Witold Ziobrowski. To z nim japońscy właściciele postanowili się pożegnać. Do pracowników spółki została rozesłana wiadomość, pod którą podpisał się Ippei Sakaguchi, dotychczasowy wiceprezes.
Opisał zmiany, jakie przeszedł Wedel w ostatnich dwóch latach: „Przeprowadzono restrukturyzację spółki i znacząco poprawiono wyniki finansowe (...) obecnie Wedel musi skoncentrować się na działaniach komercyjnych i zbudowaniu konkurencyjnego planu działań marketingowych i sprzedażowych,które zapewnią, iż firma zacznie szybko odzyskiwać pozycję lidera rynku, a jej wyniki finansowe będą bardzo dobre i stabilne w długim okresie” — czytamy w piśmie. Wniosek? „W celu odzwierciedlenia nowych wyzwań (...) zarząd Lotte podjął strategiczną decyzję wprowadzenia zmian w zespole zarządzającym”. Witold Ziobrowski nie chciał komentować sprawy.
Magdalena Kołodziejska, rzecznik Lotte Wedel, zapytana o zmiany kadrowe i strategiczne spółki, przesłała nam jedynie krótkie oświadczenie. Potwierdza w nim, że Witold Ziobrowski nie pełni już funkcji dyrektora zarządzającego i członka zarządu, a dyrektorem zarządzającym został Ippei Sakaguchi. Z wiadomości kierowanej do pracowników wynika, że będzie pełnił tę funkcję do czasu znalezienia nowego kandydata. Magdalena Kołodziejska zapewnia, że spółka „zamierza kontynuować dotychczasową strategię rozwoju biznesu w Polsce i całej Europie oraz wzmacniać pozycję rynkową”.
Kontrofensywa
Dla fabryki ostatnie lata rzeczywiście nie były łatwe. Musiała wycofać z obrotu wszystkie biszkopty z galaretką Jedyne od Wedla na skutek zarzutów konkurencyjnego Mondeleza, że opakowania za bardzo przypominały Delicje Szampańskie. Wcześniej ten ostatni koncern odebrał Wedlowi pałeczkę lidera na rynku wyrobów czekoladowych.
Na początku roku Wedel rozpoczął jednak ofensywę z nowościami produktowymi. Chwalił się zwiększeniem eksportu i planami podbicia USA. Postanowił też uporządkować biznes pijalni czekolady, któremu do tej pory dostarczał logo i produkty. W czerwcu kupił sieć 19 placówek, którą w pięć lat chce poszerzyć do 50 lokali.