Wtorkowe sesje na rynkach Eurolandu przynoszą spadki indeksów, po porannej przecenie sytuacja uległa uspokojeniu.
Zachodnioeuropejskie rynki akcji spadkami na otwarciach powitały informację o rekordzie cenowym ropy na giełdzie w Nowym Jorku. Wtorkowe notowania surowca w Londynie przyniosły z początku mały spadek ceny, ale nie poprawiło to wcale humorów inwestorów. Wkrótce bowiem znów kurs ropy wznowił ruch w górę.
Rosnąca cena surowca działa na korzyść cen akcji koncernów naftowych. Drożeją więc akcji British Petroleum, francuskiego Totala, Royal Dutch/Shell oraz norweskiego Statoila. Akcjonariusze firm z innych branż nie mają już tylu powodów do zadowolenia.
Drożejąca ropa przesłaniają inwestorom dobre wyniki spółek. Wzrost ceny paliw sprawił, że od kwietniowych szczytów, europejskie rynki akcji zanotowały ponad 5-proc. spadki, zaś amerykańskie blue chipy potaniały o około 8 proc. Poprawa wyników spółek w I kwartale nie jest w stanie zapobiec deprecjacji indeksów.
Spadają notowania Deutsche Telekom, który ogłosił, że za 2,5 mld USD kupił sieci telefonii komórkowej w Kalifornii i Newadzie od Cingular Wireless. Jeszcze bardziej traci kurs Vodafone, który poinformował, że za 2,6 mld GBP zamierza odkupić od mniejszościowych akcjonariuszy pozostałe akcje swojego japońskiego działu.
Akcje producentów stali także zniżkują bowiem inwestorzy odbierają spadające marże jako koszt rosnących surowców, których nie da się całkowicie przerzucić na klientów. Papiery Arcelora, największego koncernu świata tanieją o prawie 2 proc., a niemieckiego ThyssenKrupp tracą niespełna 3 proc.