Sejm chwali i uchwali nowelizację ustawy o VAT. Przedsiębiorcy studzą emocje i wskazują na złe dla firm rozwiązania.
Wczoraj w Sejmie wybuchła zapowiadana przez premiera październikowa rewolucja ustawowa, która ma ułatwić życie przedsiębiorcom. Na pierwszy ogień poszły zmiany w podatku VAT. Wszystkie kluby poselskie poparły projekt, na który złożyły się pomysły rządu oraz komisji Janusza Palikota.
Samozachwyt
W Sejmie projekt pilotuje Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO. Wczoraj wychwalał go pod niebiosa.
— To najbardziej przełomowe zmiany w VAT od przyjęcia tej ustawy w 1993 r. Celem tej nowelizacji jest uproszczenie obowiązujących przepisów oraz wprowadzenie znacznie korzystniejszych dla firm regulacji. Zależy nam na tym, aby prace nad projektem zakończyć jeszcze w tym tygodniu i jak najszybciej wysłać go do Senatu. Nowelizacja musi wejść w życie 1 grudnia 2008 r. — mówi Zbigniew Chlebowski.
Pozytywnie projekt ocenili przedstawiciele klubów PSL, PiS oraz Lewicy. Zapowiedzieli, że zagłosują za jego uchwaleniem. To oznacza, że zmiany są pewne.
— Te propozycje pozytywnie wpłyną na gospodarkę — uważa Andrzej Pałys z PSL.
Poseł Lewicy Stanisław Stec, który zresztą zadeklarował poparcie dla projektu, zapowiedział także poprawkę obniżającą podstawową 22- -procentową stawkę VAT do 20 proc.
Na dobre i na złe
W obecnej wersji projektu jest wiele korzystnych zapisów (patrz ramka). Niestety, jest też kilka niebezpiecznych, na które wskazuje PKPP Lewiatan.
— Najbardziej niekorzystnymi zapisami w projekcie są: brak możliwości odliczenia VAT w przypadku braku potwierdzenia odbioru faktury korygującej, faktyczne wydłużenie terminów zwrotu podatku dla rozpoczynających działalność, zmiany wymogów dla kas fiskalnych i brak regulacji dla komisu usług — wylicza Rafał Iniewski, szef rady podatkowej PKPP Lewiatan.
Dodaje, że liczy na poselskie poprawki, które "wyleczą" projekt.
— Apelujemy do posłów o taką zmianę projektu, by w całości był on pożyteczny dla firm i gospodarki. Chociaż raz w życiu chciałoby się powiedzieć, że jakaś ustawa podatkowa jest od początku do końca dobra dla przedsiębiorców — podsumowuje Rafał Iniewski.
CO PISZCZY W NOWYM VAT
Korzystne zmiany
Likwidacja 30-procentowej sankcji — podatnicy nie będą musieli płacić kary wysokości 30 proc. uszczupleń watowskich.
Składy konsygnacyjne — zagraniczni dostawcy towarów do składów nie będą musieli rejestrować się w Polsce jako podatnicy VAT. Podatek rozliczą polskie firmy odbierające towary ze składów.
VAT od importu w deklaracji — przedsiębiorcy rozliczą podatek od towarów importowanych w deklaracjach, zamiast płacić go od ręki w urzędach celnych.
Likwidacja kaucji gwarancyjnej — firmy rozpoczynające działalność na rynkach UE nie będą musiały wpłacać 250 tys. zł kaucji, aby otrzymywać zwrot VAT w terminie 60 dni.
Deklaracje kwartalne dla wszystkich — będą mogły je składać nie tylko małe firmy, ale także średnie i duże.
Niekorzystne zmiany*
Potwierdzenia faktur korygujących — podatnicy nie będą mogli odliczać VAT, jeżeli nie będą posiadać potwierdzenia odbioru faktury korygującej.
Brak odsetek — firmy nie otrzymają odsetek, gdy urząd skarbowy przedłuży termin zwrotu podatku (dziś są wypłacane).
Wydłużenie terminu zwrotu VAT — polskie firmy wchodzące na rynek UE będą dostawać zwrot VAT w ciągu 180 dni. Otrzymają zwrot w ciągu 60 dni pod warunkiem złożenia zabezpieczenia majątkowego w kwocie odpowiadającej wysokości VAT do zwrotu.
Kasy fiskalne — zmiana sposobu zapisu danych w pamięci kas powodująca konieczność zmian w oprogramowaniu kas.