Zmienią się zasady naliczania składek AC

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2000-10-20 00:00

Zmienią się zasady naliczania składek AC

Zależnie od regionu, różnica w cenie pakietu ubezpieczeniowego dla tego samego auta może sięgać nawet 50 proc. Od listopada PZU, a w ślad za nim prawdopodobnie i inne firmy ubezpieczeniowe, wprowadzi nowe stawki ubezpieczeń AC, uzależnione od rejonu kraju. Na razie nie ogłoszono, do którego z regionów zostaną zaliczone poszczególne miejscowości.

Każdy właściciel samochodu wie, co to jest ubezpieczenie Auto Casco i ile kosztuje, podobnie jest w przypadku kosztów związanych z rejestracją pojazdu. Jednak nie wszyscy płacą tyle samo. Wysokość stawek ubezpieczeniowych i kosztów związanych ze zmianą pojazdu jest uzależniona od regionu kraju. Oczywiście najdrożej jest w największych miastach Polski gdzie rejestruje się najwięcej pojazdów.

Nowe AC

Od listopada zmianie ulegną stawki za ubezpieczenie Auto Casco. Towarzystwa ubezpieczeniowe idąc śladem PZU, które jako pierwsze zamierza dokonać zmian w systemie ubezpieczeń pojazdów, planują wprowadzenie kilku wariantów nieobowiązkowego ubezpieczenia. Dwie podstawowe opcje to „AC w ruchu i postoju” oraz „AC kradzież”. Już ten podział wprowadza pewną dowolność, ponieważ możliwe jest wykupienie obu opcji lub tylko jednej. Ubezpieczyciele wprowadzą również kilka wariantów w ramach jednej opcji. Istnieje bowiem możliwość przejęcia przez właściciela części odpowiedzialności za ponoszone szkody. W takiej opcji za drobne naprawy samochodu można płacić we własnym zakresie, a dopiero w przypadku zaistnienia większej szkody za naprawę płaci towarzystwo ubezpieczeniowe. Taka wielowariantowość nowych warunków ubezpieczeń jest rozwiązaniem, które ma pozwolić na uniknięcie podwyższania składek.

Podział na regiony

Jeszcze nie wiadomo, jakie składki będą obowiązywać od listopada, ponieważ jeszcze nie ma oficjalnego podziału kraju na regiony ubezpieczeniowe. Wiadomo już jednak, że w PZU będzie ich dziesięć dla opcji w ruchu i postoju i pięć dla opcji kradzież. Wiadomo też, że mieszkańcy największych miast będą płacić najwięcej. Taką zasadę ubezpieczyciel motywuje większym ryzykiem wypadku wynikającym z dużego natężenia ruchu oraz dużo wyższym ryzykiem kradzieży pojazdów. Siłą rzeczy, nawet najostrożniejsi klienci PZU odczują skutki mieszkania w wielkim mieście. Prawdopodobnie podobny system regionalnego naliczania składek wprowadzą inne firmy ubezpieczeniowe. Jednocześnie twierdzą, że ci użytkownicy dróg, którzy jeżdżą bez wypadków, będą mieli obniżane składki. Niestety prawda jest taka, że zakłady ubezpieczeniowe wypłacają odszkodowania, a wpływy z nowych składek nie są w stanie pokryć kosztów tych wypłat.

Małe miasto, małe koszty

Jeśli chodzi o ubezpieczenia nieobowiązkowe, to można jedynie mieć nadzieję, że następna podwyżka składek nie nastąpi zbyt szybko. Bardziej zastanawiające są natomiast różnice w kosztach rejestracji pojazdów w różnych miastach Polski oraz różnice w cenach obowiązkowych pakietów ubezpieczeniowych. W stolicy koszt ubezpieczenia OC na samochód z silnikiem o pojemności 2,0 l wynosi ponad 2,3 tys. zł. To samo ubezpieczenie w małym mieście, takim jak Łęczyca, kosztuje niewiele ponad 1,2 tys. zł. Trudno wyjaśnić tę sytuację, ponieważ zarówno w dużym jak i małym mieście może dojść do wypadku, a różnice w prawdopodobieństwie zaistnienia kolizji w obu miejscowościach nie są aż tak duże, żeby ceny pakietów różniły się aż o połowę.

Krzysztof Kluska

[email protected]