Zmienne nastroje nie sprzyjały wzrostom

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2007-06-25 00:00

Wyczerpanie rynku po ataku na szczyty i niepewność co do dalszej koniunktury sprawiły, że handel w ostatnich dniach był nerwowy i pełen kapryśnych zwrotów. Inwestorzy zmagali się ze sprzecznymi sygnałami płynącymi z zagranicznych parkietów, gdzie strach przed podwyżką stóp procentowych walczył z nadzieją na kontynuację mocno już zaawansowanego trendu wzrostowego.

Zamieszanie wzrosło po odliczeniu w czwartek aż 50 punktów od indeksu WIG20. To wynik ustalenia prawa do dywidendy w KGHM. Dlatego nawet doświadczeni gracze mieli spore kłopoty z orientacją na tak zmiennym rynku. Emocjonalne reakcje nie sprzyjały kontynuacji wzrostów blue chipów, które zakończyły tydzień pod kreską. Oazą spokoju okazał się za to segment małych i średnich spółek.

Rynki wkraczają powoli w sezon wakacyjny, kiedy mniejszym obrotom towarzyszy zwykle znaczna zmienność i chaotyczność notowań. Warto pamiętać, że przygniatająca większość zwyżek na giełdach amerykańskich przypada na okres od listopada do maja. Ostatnie dni miesiąca mogą przynieść ożywienie popytu dzięki zwiększonej aktywności inwestorów instytucjonalnych. Zainteresowani są oni jak najwyższą wartością portfeli na koniec półrocza. Stanie się tak jednak tylko, pod warunkiem że żadne z wiszących nad koniunkturą zagrożeń nie przybierze do tego czasu bardziej realnego kształtu.

Włodzimierz Uniszewski