Tymczasem jeszcze w 2011 r. w strefie Półwyspu Somalijskiego, Morza Czerwonego i na północno-zachodnim Oceanie Indyjskim zdarzyło się aż 237 pirackich ataków. Spadła również liczba zakładników przetrzymywanych przez morskich rozbójników.
Trzy lata temu było to 1206 osób, a obecnie — 38 osób. W czerwcu po prawie czterech lata piraci uwolnili 11 marynarzy z Bangladeszu, Sri Lanki, Iranu i Indii, nie otrzymując w zamian nic lub niewiele.
Magazyn „The Christian Science Monitor”, który przygotował reportaż o somalijskich piratach, donosi, że w maju z działalności zrezygnował przywódca jednego z najgroźniejszych gangów w tym rejonie. Isse Yuluh poinformował, że „wyrzeka się piractwa” i będzie radził swoim towarzyszom, by zrezygnowali z tego „brudnego biznesu”.
