Jak napisał autor tekstu opublikowanego w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”, jeszcze w maju ponad 31 proc. inwestorów przeważało aktywa rynków wschodzących w swoich portfelach. „W ciągu miesiąca odsetek ten spadł o 4 proc.” – czytamy w dzienniku. Zdaniem autora tekstu, rosną obawy, że inflacja i zacieśnianie polityki pieniężnej ograniczą popyt wewnętrzny w krajach doganiających, co uczyni je bardziej wrażliwymi na kryzys gospodarek rozwiniętych.
Istnienia tendencji zniżkowej inwestycji na rynkach wschodzących dowodzi
również indeks EMBI Global Diversified. „Różnica między nim a oprocentowaniem
amerykańskich obligacji, która jest jednym z ważniejszych mierników awersji do
ryzyka, utrzymuje się znacznie powyżej 300 pkt baz., czyli na podobnym poziomie
co podczas szczytów kryzysu finansowego w sierpniu 2007 r. i styczniu 2008 r.” –
zauważa autor poniedziałkowej publikacji w „Rzeczpospolitej” i konkluduje, takie
nastroje nie wróżą dobrze warszawskiej GPW...