Znany syndyk zatrzymany

opublikowano: 28-05-2015, 00:00

Zdaniem prokuratury, Tomasz S. przywłaszczył ponad 1 mln zł z dwóch spółek. Prawnik i wiceprezes wydawcy „Wprost” nie przyznaje się do winy.

W środę Centralne Biuro Antykorupcyjne i wydział przestępczości gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Lublinie poinformowały o zatrzymaniu Tomasza S., podejrzewanego o nadużycie uprawnień i narażenie dwóch spółek, których był syndykiem, na stratę ponad 1 mln zł. Tomasz S. to nie tylko prawnik i jeden z najbardziej rozchwytywanych syndyków w kraju, ale też od kilkunastu lat bliski współpracownik Michała Lisieckiego, większościowego akcjonariusza giełdowej grupykapitałowej PMPG Polskie Media, wydającej dwa tygodniki opinii: „Wprost” i „Do Rzeczy”. Wspólnie zasiadali i zasiadają w organach wielu spółek, nie tylko z grupy PMPG.

Tomasz S. w 2009 r. zdał egzamin na licencję syndyka, uzyskując najlepszy wynik w kraju — 697 punktów na 700 możliwych.
Zobacz więcej

NAJLEPSZY W KRAJU:

Tomasz S. w 2009 r. zdał egzamin na licencję syndyka, uzyskując najlepszy wynik w kraju — 697 punktów na 700 możliwych. EAST NEWS

— Mimo że mecenas S. nie został zatrzymany w związku z funkcją pełnioną w PMPG, to czas, miejsce, sposób i inne okoliczności zatrzymania budzą nasze zaskoczenie i niepokój. Środki zastosowane wobec niego są niewspółmierne do zarzucanych czynów, tym bardziej że jako syndyk działa pod nadzorem sądu, a jego czynności podlegają zatwierdzeniu przez sędziego komisarza — komentuje Michał Lisiecki, prezes PMPG.

Podejrzane wypływy

Zarzuty wobec Tomasza S. dotyczą tego, że w latach 2006-09 jako zarządca i syndyk dwóch firm z Kazimierza Dolnego i Końskowoli w nieuzasadniony sposób wydał z ich mas upadłości ponad 1,2 mln zł na różnego rodzaju usługi, przy czym część z nich w ogóle nie została wykonana, a ceny pozostałych zostały zawyżone. Zdaniem prokuratury, z wyprowadzonych w ten sposób kwot Tomasz S. przywłaszczył około 1,1 mln zł. Za zarzucone czyny wiceprezesowi PMPG grozi do 10 lat więzienia. Z aresztu wyszedł po wpłaceniu kaucji 0,5 mln zł. W sprawie jest jeszcze trzech podejrzanych — Tomasz G., Janusz N. i Jerzy A., czyli przedsiębiorcy, którzy wystawiali faktury mające dokumentować rzekome usługi wykonywane na rzecz upadłych firm. Z oświadczenia prokuratury wiadomo, że Tomasz S. nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Próbowaliśmy się z nim skontaktować, ale bez skutku. Z ustaleń „PB” wynika, że zarzuty dotyczą jego funkcji w spółce Aquarius z Kazimierza Dolnego (produkowała wodę mineralną „Kazimierska”, reklamowaną przez znanych aktorów Artura Żmijewskiego i Michała Żebrowskiego) oraz Zakładach Mięsnych Końskowola.

Zapracowany człowiek

Tomasz S. to bardzo znana postać w środowisku syndyków. Dane z Krajowego Rejestru Sądowego wskazują, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat był syndykiem, nadzorcą, zarządcą, likwidatorem lub członkiem zarządów i rad nadzorczych prawie 100 różnych podmiotów. Na różnorakie funkcje w procedurach upadłościowych wyznaczały go sądy z Warszawy, Lublina, Kielc, Poznania, Katowic, Krakowa, Białegostoku, Płocka i Nowego Sącza. Był syndykiem tak znanych podmiotów jak Kama Foods (niegdysiejszy potentat na rynku margaryn i olejów), Gymnasion (sieć klubów fitness, założona m.in. przez znanych sportowców Jacka Wszołę i Mariusza Czerkawskiego), Cezeksu (kiedyś największa hurtownia papieru w kraju), PSH Polma (spółka, w której splotły się interesy Zbigniewa Komorowskiego, Edwarda Mazura, Marka Mikuśkiewicza i Rudolfa Skowrońskiego) czy klubu sportowego CWKS Legia. Wciąż jest też wiceprezesem Stowarzyszenia Syndyków, Rzeczoznawców i Doradców Gospodarczych Polska- -Europa oraz Wschodniego Stowarzyszenia Syndyków.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu